Bollywood to tylko część kinematografii indyjskiej

- Kinematografia indyjska jest w tej chwili pierwszą kinematografią świata, w jej ramach powstaje od 1000 do 1500 filmu rocznie, w samym Bollywoodzie od 300 do 400 - mówi w audycji "Do południa" Krzysztof Renik, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Indiach.

 Bollywood to tylko część kinematografii indyjskiej

Indie

Foto: Fot.: PAP/EPA/SANJEEV GUPTA

Krzysztof Renik, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Indiach o kinematografii indyjskiej (Do południa/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Kinematografia indyjska obchodzi swoje 100-lecie. 13 maja 1913 roku został zaprezentowany pierwszy pełnometrażowy film indyjski "Raja Harishchandra".

Krzysztof Renik z Redakcji Publicystyki Międzynarodowej Polskiego Radia zaznacza, że kinematografia tego kraju daleka jest od naturalizmu w kategoriach europejskich. - Film w Indiach tworzy nową rzeczywistość, nie jest to ani rzeczywistość widza, ani aktorów, to jest rzeczywistość filmu - opowiada.

Gość "Do południa" mówi, że Bollywood jest czasami spleciony ze światem mafijnym. - Państwo właściwie nie łoży na produkcję filmową, producenci muszą znaleźć sobie pieniądze sami. Zdarza się i tak, że to mafia finansuje produkcję filmową - mówi wieloletni korespondent Polskiego Radia w Indiach.

Nie wszyscy wiedzą, że trzecią co do wielkości fabryką snów na świecie jest Nollywood, czyli kinematografia nigeryjska.  Produkuje ona mniej więcej 400 filmów rocznie. Zapraszamy do wysłuchania materiału Natalii Grzeszczyk o Nollywood.

Audycję przygotowała i prowadziła Katarzyna Borowiecka.

Na audycję "Do południa" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 9.00 do godz. 12.00.

(pg)