Pierwszy wyrok ws. śmierci Barbary Blidy będzie ostatnim?
Goście "Pulsu Trójki" komentują wyrok sądu skazujący na pół roku więzienia, w zawieszeniu, oficera ABW, który kierował akcją w domu Blidy w Siemianowicach Śląskich w 2007 roku.
Wyrok ws. byłego oficera ABW Grzegorza Ś, w związku ze śmiercią Barbary Blidy
Foto: PAP/EPA/Andrzej Grygiel
Była posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej zastrzeliła się, kiedy funkcjonariusze ABW przyszli zatrzymać ją i przeszukać dom. Śledczy katowickiej prokuratury zamierzali przedstawić Blidzie zarzuty w sprawie afery węglowej. Pracownik ABW, dowodzący grupą, został skazany za niedopełnienie obowiązków. Nie wydał swoim podwładnym polecenia przeszukania kobiety i sprawdzenia łazienki, w której potem padł strzał.
Jak ta sprawa wygląda po 6 latach? Czy została dobrze wyjaśniona? Gośćmi Pulsu Trójki są członkowie komisji sejmowej, do 2011 roku badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy - Ryszard Kalisz, do niedawna z SLD a obecnie związany z Europą Plus i Wojciech Szarama z Prawa i Sprawiedliwości.
"Skazany Grzegorz Ś, odgrywał w tej sprawie rolę swoistego figuranta" - uważa Ryszard Kalisz. Jego zdaniem dużo ważniejsza rolę odgrywał funkcjonariusz F., "który zaraz po tym nieszczęśliwym zdarzeniu wszedł do domu, był tam do wieczora i nie wiadomo co robił, bo nie miał przydzielonych żadnych zadań. (...) "A bezsporne jest - twierdzi Kalisz - że w tej sprawie zacierano ślady"
Zdaniem polityka prokuratura "zawaliła w tej sprawie", nie zwracając uwagi na przykład "na sprzeczności w zeznaniach trojga funkcjonariuszy ABW. (...) Prokuratura działała w tym śledztwie skandalicznie" - uważa Kalisz. Według niego "w czasie rządów PiS, istniała cała procedura, przedstawiona w sprawozdaniu komisji śledczej, która miała doprowadzić do >wejścia< na czołówkę ludzi z SLD. (...) takim środkiem do tego celu miała być Barbara Blida" Polityk twierdzi też, że Blida była niewinna a "zginęła tylko dlatego, że wprowadzono >system walki z układem< (...) gdyby nie było tej nagonki, m.innymi na środowisko lewicowe, to być może Barbara Blida by żyła" - mówi Ryszard Kalisz.
"Rzeczywiście funkcjonariusze, którzy weszli (do domu Blidy red.) nie wykonali czynności w kierunku wykrycia broni" - mówi Wojciech Szarama. Jego zdaniem jednak, komentarze jakie się pojawiają, przeważnie nie dotyczą samego wyroku a sprawy Barbary Blidy. "Komisja, która była powołana w Sejmie była komisją polityczną. (...) Większością głosów SLD i PO podjęła decyzję, że musi znaleźć winnego i postawić Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunałem Stanu. (...) Natomiast prokuratura i sądy - podkreśla Szarama - dokonały oceny tej sprawy i orzekły, że nie było żadnego przekroczenia uprawnień, zarówno ze strony funkcjonariuszy, prokuratorów jak i polityków." Szarama przypomniał, że w sądzie w Rudzie Śląskiej toczy się sprawa dotycząca mafii węglowej. "Postawiono zarzuty pięciu osobom, które przyjmowały i wręczały łapówki. (...) Pani Barbara Blida, gdyby żyła, najprawdopodobniej również by miała przedstawiony zarzut w tej sprawie" - uważa polityk PiS i dodaje, że "minęło 6 lat od rządów PiS a w tej sprawie żaden z głównych świadków nie zmienił zeznań".
Wojciech Szarama przywołuje >białą księgę< jaką w sprawie Blidy, opublikował prokurator generalny i apeluje "aby sięgnąć do dokumentów źródłowych, oprzeć się na faktach i nie obrzucać ludzi dalej kalumniami i nie zbijać na tej tragedii interesu politycznego"
Z gośćmi "Pulsu Trójki" rozmawiał Damian Kwiek.