Kuchnia staropolska przeżywa renesans
- Jestem patriotą lokalnym. Można to jak najbardziej wyrażać poprzez jedzenie, zwłaszcza gdy jesteśmy atakowani kulturą globalną i globalnym jedzeniem - mówi Maciej Nowicki, który z prof. Jarosławem Dumanowskim odkrywa smaki kuchni staropolskiej i zajmuje się restaurowaniem dawnych przepisów.
Foto: Glow Images/East News
Restaurator Maciej Nowicki podkreśla, że obecnie jesteśmy w trakcie wielkiego renesansu i powrotu do polskiej kuchni oraz do polskich produktów. Tradycje kulinarne mamy potężne. W ramach akcji "Orzeł może" jak jedzono w XVII wieku sprawdzała Joanna Mielewczyk.
Wiadomo, że najstarsze i najlepsze czasy polskiej kuchni mamy za sobą, ale jak się okazuje – one wcale nie minęły bezpowrotnie. A ta kuchnia, szczególnie XVII-wieczna, staje się dzisiaj niezwykle popularna. - To może dziwić, ale zaskoczenie wynika przede wszystkim z tego, że mało o tej kuchni wiemy - przekonuje Joanna Mielewczyk.
Maciej Nowicki wyjaśnia, że kuchnia polska kojarzona ze schabowym i bigosem i pierogami to w zasadzie scheda po komunizmie, który przewietrzył strasznie nasze kulinarne dziedzictwo. - W XVII, XVIII i XIX wieku jedzono bardzo różnorodnie i o wiele lżej niż nam się wydaje. Jedzono olbrzymie ilości ryb, używano bardzo dużej ilości przypraw. Kuchnia XVII wieku przypominała bardziej kuchnię dzisiejszą indonezyjską niż polską, bo używano w bardzo dużych ilościach szafranu, imbiru, goździków. Królowały smaki słodko-kwaśne - opowiada restaurator.
Jak wygląda praca nad odrestaurowywaniem XVII-wiecznych przepisów i dlaczego warto wybierać polskie produkty niszowe? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!