Mikromusic: "Piękny koniec" jest inny
- Wiedzieliśmy, że będą pytania o tytuł. Mamy na to jedną odpowiedź: "Piękny koniec" może być również początkiem czegoś - mówi Dawid Korbaczyński o najnowszej płycie Mikromusic.
Mikromusic to skład z Wrocławia, nic więc dziwnego, że koncertowe DVD muzycy zarejestrowali we wrocławskim teatrze Capitol
Foto: mat. promocyjne
Założona przez Dawida Korbaczyńskiego i Natalię Grosiak w 2002 roku grupa to jedna z najciekawszych formacji młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Wyróżnia się stylistyką nu-jazzową, sięgają do takich stylów jak jazz, trip hop, pop.
5 marca ukazał się najnowszy album Mikromusic "Piękny koniec" , który - podobnie jak poprzednie płyty zespołu - Trójka objęła swoim patronatem. Zwykle przy okazji premier płyt to właśnie Natalia Grosiak opowiadała o muzyce Mikromusic. Teraz została mamą, więc zespół chwilowo nie koncertuje lub robi to rzadko. - Planujemy trasę koncertową na jesień - zapowiada Dawid Korbaczyński.
Gość Mariusza Owczarka zaznacza, że najnowszy album to płyta bardzo inna od pozostałych, mniej jazzowa, bardziej przemyślana i najpoważniejsza zarówno w wersji słownej jak i muzycznej.
Dawid Korbaczyński opowiada jak powstawał klip do drugiego singla "Takiego chłopaka". - Zrealizowany prostymi środkami, a robi wrażenie, dlatego że trochę "wykręca" piosenkę. Wzbudził dość duże kontrowersje, co mnie cieszy. Jestem z niego bardzo zadowolony - przekonuje muzyk. Teraz artyści pracują nad kolejnym teledyskiem – do utworu "Za mało", który otwiera album "Piękny koniec".
Jak powstawał "Piękny koniec" i jakie muzycy mają plany na przyszłość? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.