"Czerwony AS" wie jak pomagać

- Przeczytałem gdzieś w internecie: "nie można narzekać, że ma się pod górkę, kiedy się idzie na szczyt”. Idę pod górkę i cały czas jestem wyżej. Jeszcze będzie dobrze - mówi Grzegorz Redas, człowiek po przejściach.

"Czerwony AS" wie jak pomagać

zdjęcie ilustracyjne

Foto: ZoofyTheJi/sxc.hu/cc

"Czerwony AS" wie jak pomagać (Reportaż/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Spółdzielnia socjalna AS pojawiła się na lubelskim rynku kilka miesięcy temu. Jej motorem jest Grzegorz Redas, człowiek po przejściach. Bohater reportażu Agnieszki Czyżewskiej-Jacquemet wyjaśnia, że jak wielu szczęścia szukał najpierw w Hiszpanii, skąd przegnał go kryzys, a potem smutki próbował utopić w alkoholu.

Grzegorz Redas barwnie opowiada o tym, jak nisko trzeba upaść i jak długo trzeba być na dnie, zanim człowiek zrozumie, że trzeba sobie pomóc samemu, by pomogli nam inni. Bohater reportażu ma za sobą rozwód, kłótnie z rodziną, a nawet próbę samobójczą. - Ile można biadolić nad sobą? - pyta i przekonuje, że trzeba wziąć się w garść. - Pomalutku staję na nogi. Jeszcze będzie dobrze - mówi.

Jak powstała spółdzielnia socjalna? Zapraszamy do wysłuchania  reportażu "Czerwony AS" Agnieszki Czyżewskiej-Jacquemet (PR Lublin).
Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>