Drogi kliencie! Tu pracuje sfrustrowany sprzedawca!
Standardy z minionej epoki przestały obowiązywać w większości punktów handlowych w Polsce. Jak się jednak okazuje, są takie miejsca, gdzie rządzi opryskliwy i niekompetentny sprzedawca. Czy przed sklepami pojawią się tablice ogłoszeń ze zdjęciami klientów i podpisem "tych nie obsługujemy”?
Foto: Glow Images/East News
- W sklepach typu drogerie, perfumerie, a także tam gdzie sprzedawane są materiały budowlane klient może liczyć na pomoc sprzedawcy który podejdzie do klienta, zainteresuje się nim - podkreśla Tomasz Rakowski z firmy badawczej, która przeprowadziła test sprzedawców metodą na tajemniczego klienta.
Zdaniem Andrzeja Falińskiego dyrektora generalnego w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji wielu sprzedawców to ludzie sfrustrowani i przygnębieni.
- Wynagrodzenia w handlu są niższe niż średnia krajowa stąd ta frustracja, ale są pracownicy z natury niegrzeczni, złośliwi i zniechęceni - uważa Faliński.
Klienci zwracają uwagę, że w handlu coś się pomieszało. Na stacjach paliw towarem priorytetowym stały się parówki w bułce, a w księgarniach pracują osoby, które raczej z książkami wolą nie mieć za bardzo do czynienia.