Co z Gowinem i dlaczego Tusk zmienił zdanie?

Premier zapowiedział, że w poniedziałek zdecyduje o dalszej obecności Jarosława Gowina w rządzie. Na posiedzeniu zarządu PO Donald Tusk poinformował też o tym, że będzie kandydował na szefa partii, wbrew swoim wcześniejszym zapowiedziom.

Co z Gowinem i dlaczego Tusk zmienił zdanie?

Donald Tusk

Foto: PAP/EPA/arch./Radek Pietruszka

Puls Trójki 01.03.2013
+
Dodaj do playlisty
+

W "Pulsie Trójki" socjologowie: dr Robert Sobiech z Uniwersytetu Warszawskiego i dr Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego rozmawiają o ruchach na polskiej scenie politycznej, czyli o sytuacji w Platformie Obywatelskiej, a także konflikcie między SLD a Aleksandrem Kwaśniewskim.

- Dlaczego politycy tak często zmieniają zdanie?... bo mogą - tak dr Sławomir Sowiński skomentował fakt, że Donald Tusk będzie jednak kandydował na szefa PO choć przed dwoma laty zapowiadał, iż nie zamierza tego robić. - Po pierwsze nasza społeczna pamięć jest bardzo krótka, a po drugie opinia publiczna przyzwyczaiła się do tego, że politycy dość oszczędnie obchodzą się z wiarygodnością (...) to niestety standard w naszej polityce - podkreślił Sowiński.

Dr Robert Sobiech zwrócił uwagę, że dla społeczeństwa wewnątrzpartyjne konflikty są na ogół niezrozumiałe. Jego zdaniem brakuje jasnego komunikatu, co różni politycznie na przykład Grzegorza Schetynę od Donalda Tuska. - Brakuje też codziennego rozliczania się z tych spraw, za które odpowiada premier i jego ministrowie - podkreślił Sobiech. Zwrócił uwagę, że zapowiedzi sugerujące odwołanie Jarosława Gowina podawane przez rzecznika rządu Pawła Grasia na twitterze, nie brzmią w tym kontekście zbyt poważnie. 

- To tak jakbyśmy patrzyli na teningowe boisko Legii, od dłuższego czasu dziennikarze intersują się przede wszystkim wiadomościami z szatni: kto jest z kim w konflikcie, kto ewentualnie zagra lub nie zagra (...), ale transmisji z prawdziwego boiska nie ma - mówił socjolog.

Goście "Pulsu Trójki" starali sie też odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Aleksander Kwaśniewski "podał tlen" Januszowi Palikotowi? Chodzi o stworzenie przez byłego prezydenta, wraz z liderem Ruchu Palikota, nowego ruchu politycznego Europa Plus, co z kolei wywołało irytację szefa SLD Leszka Millera.

- W polityce dużo ważniejsze od tego, co się robi jest to, kiedy się robi - mówi Sławomir Sowiński. Jego zdaniem Kwaśniewski chce grać na kryzysie w PO, ale źle wybrał moment oraz nie docenił  negatywnego wizerunku, jaki ma Janusz Palikot. - Ponadto nie przewidział uzasadnionego uporu Leszka Millera (...) i to znalazło rezultat w reakcjach opinii publicznej.

Z gośćmi "Pulsu Trójki" rozmawiała Beata Michniewicz.

Audycji "Puls Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 17.45. Zapraszamy.