Nawrocki gra na zwłokę ws. orderu Zełenskiego? "Będą konsekwencje"
Karol Nawrocki zna już opinię Kapituły, ale nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej Orderu Orła Białego przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Jerzy Marek Nowakowski przyznał w "Pulsie Trójki", że rozpętała się w tej sprawie awantura, którą należy jak najszybciej zakończyć. Prof. Henryk Domański uznał z kolei, że wstrzymywanie się z decyzją może być oczekiwaniem polskiego prezydenta na krok ze strony Ukrainy.
Prof. Henryk Domański i Jerzy Marek Nowakowski w studiu radiowej Trójki
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Karol Nawrocki ma w najbliższym czasie podjąć decyzję dotyczącą odznaczenia przyznanego przed Andrzeja Dudę prezydentowi Ukrainy
- Zdaniem Nowakowskiego odebranie orderu Zełenskiemu byłoby pod względem dyplomatycznym złym rozwiązaniem
- Jak podkreślił prof. Domański, przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego zdają sobie sprawę z konsekwencji ruchu Nawrockiego
OGLĄDAJ. Prof. Henryk Domański i Jerzy Marek Nowakowski gośćmi Moniki Suszek
Nie milkną echa sporu zapoczątkowanego nazwaniem jednostki wojskowej imieniem "Bohaterów UPA" przez Wołodymyra Zełenskiego. Karol Nawrocki nie podjął jednak jeszcze decyzji o ewentualnym odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia prezydentowi Ukrainy, o co sam zawnioskował. Jerzy Marek Nowakowski przyznał, że Nawrocki powinien się poważnie w tej kwestii zastanowić. - W świecie dyplomacji wygląda to tak, że odbieranie orderów jest działaniem wyjątkowym i moja rekomendacja brzmi: nie odbierać i wyciszyć całą tę awanturę, bo ona jest niepotrzebna - stwierdził. Zaznaczył również, że największymi beneficjentami sporu są Rosjanie.
Prof. Henryk Domański podkreślił, że decyzja przed jaką stoi teraz polski prezydent jest niezwykle trudna. - Powiedział, że odbierze, więc jeżeli się z tego wycofa, będzie miał przede wszystkim konsekwencje polityczne, jeśli chodzi o elektorat - zwrócił uwagę. Ekspert dodał, że Karol Nawrocki cieszy się wysokim poziomem zaufania społecznego, co także może ulec zmianie. - Z tego punktu widzenia chyba ten moment odczekania wcale nie jest taki zły - ocenił.
Kto powinien wykonać kolejny ruch?
Do takiego wniosku mają dochodzić doradcy prezydenta. - Pierwsze reakcje były takie , że należy odebrać od razu, jak się o tym powiedziało, ponieważ to wtedy zadziała i będzie siła perswazyjna, ale niekoniecznie tak musi być - powiedział prof. Domański i podkreślił, że wiele zależy tutaj od reakcji ze strony Ukraińców. - Oczekiwań można wymienić co najmniej kilka. To ekshumacje zwłok, ale chodzi również o przyszłość relacji polsko-ukraińskiej, na przykład stosunki handlowe po zakończeniu wojny, która musi się w końcu skończyć. Myślę, że tego typu elementy są teraz brane pod uwagę - wyjaśniał.
Jerzy Marek Nowakowski zauważył, że Zełenski już wysłał sygnał "wylewania oliwy na wzburzone fale". - Prezydent Ukrainy będzie na konferencji gdańskiej, co było nieoczywiste. Będzie ona poświęcona odbudowie Ukrainy, z którą wiążemy sporo nadziei gospodarczych - wskazał. Dyplomata uznał, że historia jest istotna, ale w tej sytuacji należy podejść do niej w odpowiedni sposób. - Dobrze jest włożyć ją w nawias i wziąć głębszy oddech - mówił.
Gość radiowej Trójki dodał, że obecna wstrzemięźliwość Karola Nawrockiego ws. Orderu Orła Białego udowadnia jego refleksję o tym, że eskalowanie tego konfliktu byłoby niekorzystne dla naszego kraju. - Polską racją stanu jest w tej chwili mieć dobre stosunki, nawet nie tyle z prezydentem Ukrainy, ile z obywatelami tego państwa, a z tym jest niedobrze, ponieważ nakręciliśmy w Polsce chwilami absurdalną histerię antyukraińską i za chwilę będziemy płacić za to koszty polityczne - podsumował.
- Ukraiński błąd i polskie nerwy. "Popsujemy relacje, a inni wjadą na białym koniu"
- Tusk zrzuca odpowiedzialność na Nawrockiego ws. UPA? "Prezydent RP podgrzał ten spór"
- Co z orderem Zełenskiego? Kosiniak-Kamysz: wszystko zmierza w jednym kierunku
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Dominika Główka