Spływ Amazonką - dokładnie jak 500 lat temu
Zainspirowany postacią Francisca de Orellany, pierwszego Europejczyka, który przepłynął najdłuższą rzekę na świecie - Amazonkę, polski podróżnik, Mirosław Olszycki chce powtórzyć ten wyczyn.
Amazonia
Foto: Fot.: Mirosław Olszycki
Jeden z poszukiwaczy legendarnego El Dorado, hiszpański konkwistador Francisco de Orellana, ruszył statkiem ze swoimi żołnierzami w dół rzeki w poszukiwaniu jedzenia. – Okazało się, że nurt rzeki jest tak wartki, że z powrotem płynąć się nie da. Ta podróż trwała około roku – mówi Mirosław Olszycki, podróżnik, filmowiec. Gość "Do południa" zaznacza, że rzeka, którą konkwistadorzy zaczynali swoją wyprawę, to nie była Amazonka. - To była rzeka, która nazywa się obecnie Napo, ona jest dopływem Amazonki - tłumaczy.
Francisco de Orellana nie wiedział, że w wyniku splotu nieprzewidzianych okoliczności jego podróż zakończy się dopiero na Oceanie Atlantyckim i wejdzie do historii wypraw podróżniczych, jako pierwszy spływ białego człowieka po najdłuższej rzece świata.
Mirosław Olszycki, zainspirowany tym dokonaniem, postanowił powtórzyć wyczyn Orellany. Wraz z 8, 10-osobową załogą zamierza spłynąć Amazonką na statku podobnym do XVI-wiecznych okrętów hiszpańskich. Statek zostanie zbudowany w Amazonii. Pokonanie 6700 km Wielkiej Rzeki powinno zająć ok. 4, 5 miesięcy.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Mirosławem Olszyckim!