Jazz wprawiający w trans. Czy to możliwe?
Jego muzyka określana jest w przeróżny sposób. Mówią o niej jazz progresywny, minimal jazz czy np. trans. Nik Bartsch, bo o nim mowa, będzie najważniejszym bohaterem nocnego wydania "Potrójnego Pasma Przenoszenia".
Nik Bartsch
Foto: fot. Emile Holba
"STOA" – taki tytuł nosi pierwsza płyta quintetu Ronin wydana w prestiżowej wytwórni ECM. Zespołem dowodzi Nik Bartsch, który udowadnia, że muzyka repetytywna doskonale sprawdza się w muzyce improwizowanej. "STOA" to album wymagający sporego skupienia i ciszy, tak więc chyba najlepiej słuchać go w nocy, o czym mam nadzieję przekonamy się tuż po godz. 2.00.
Czy jazz może wprowadzać w trans? "STOA" udowadnia, że jest to możliwe.
Serdecznie zapraszam w nocy ze środy na czwartek między godz. 2.00 a 4.00
margan margański