Samorządowcy: Karta Nauczyciela jest za droga

- Gdyby rząd dysponował odpowiednimi środkami, aby realizować wszystkie uprawnienia nauczycielskie, to nie mielibyśmy nic przeciwko temu - mówi w radiowej Trójce Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz.

Samorządowcy: Karta Nauczyciela jest za droga

Nauczyciele będą protestować i manifestować

Foto: Glow Images/East News

Marek Olszewski i Sławomir Broniarz w Pulsie Trójki
+
Dodaj do playlisty
+

Samorządowcy żądają lepszej oświaty. Zorganizowali w Warszawie kongres. Omawiają m.in. zmiany w prawie, które poprawiłyby sytuację szkół. Chcą zmiany Karty Nauczyciela, ale na drodze stają im związki zawodowe. 

Olszewski nie kryje, że w całej sprawie chodzi o pieniądze. - Karta kosztuje, a te pieniądze można przeznaczyć na inne cele - podkreśla.

Uważa, że uprawnienia wynikające z Karty Nauczyciela powinny obejmować  tylko nauczycieli dydaktycznych, "tych przy tablicy", a nie np. urzędników kuratoryjnych. Domaga się też racjonalizacji przyznawania urlopów dla poratowania zdrowia. - Nauczycielowi w ciągu kariery zawodowej przysługuje trzy razy roczny urlop, który otrzymuje automatycznie idąc do lekarza pierwszego kontaktu - przypomina Olszewski.

Podkreśla, że zawód nauczyciela jest szczególny, ale nie do tego stopnia, aby tak łatwo można było przebywać na urlopie trzy lata z pełnym wynagrodzeniem, które płatne jest z budżetu samorządu. 

To nieporozumienie - odpowiada szef ZNP Sławomir Broniarz. Przypomina, że szkoła jest miejscem kształcenia opieki i wychowania. Jego zdaniem trudno jest dzielić pracowników szkoły na takich, którzy spełniają funkcję dydaktyczną i pomijać tych, którzy opiekują się młodzieżą. Podaje przykład nauczycielki, która jest bibliotekarką. - Ja sobie szkoły bez biblioteki nie wyobrażam - powiedział Broniarz. Jego zdaniem takiej osoby nie można traktować jako "obsługi szkolnej". - To jest pewien "składnik", bez którego szkoła nie może funkcjonować - podkreśla Broniarz.

Jego zdaniem ws. urlopów dla poratowania trzeba wyeliminować patologie. A można to osiągnąć przez kontrole zaleceń lekarskich. - Karta ich nie broni  - powiedział Broniarz.

Rozmawiała Beata Michniewicz

tj