Poezja spojrzeń wśród prozy codzienności
- Kończy się lato, więc proponujemy ten film na rozgrzanie ducha i ciała. Proszę samemu sprawdzić, czy "Akacje" zasługują na wszystkie nagrody, jakie film otrzymał - do kin zaprasza Joanna Hanusiak z firmy dystrybucyjnej Manana.
Kadr z filmu "Akacje"
Foto: fot. mat. prasowe
- Choć kino drogi nie jest nowym zjawiskiem, to "Akacje" - nagrodzony m.in. Złotą Kamerą na MFF Cannes 2011 debiut utalentowanego argentyńskiego reżysera Pablo Giorgellego - wraca do jego najlepszych motywów: odrodzenia, odbicia się od sytuacji, które pogrążają nas w smutku czy samotności - opowiada w Trójce Joanna Hanusiak z firmy dystrybucyjnej Manana.
Już sam tytuł jest metaforyczny - akacja to drzewo potężne, twarde i mocne, ale pełne kolców, które mogą skaleczyć, jeśli za bardzo się do niego zbliżymy. Taki właśnie jest Rubén, zamknięty w sobie kierowca ciężarówki przewożącej drewno, udający się w służbową podroż do Argentyny. Wyjeżdżając z Paragwaju zabiera ze sobą Jacintę, która wraz z pięciomiesięczną córeczką Anahí chce dostać się do Buenos Aires w poszukiwaniu lepszego życia. Przypadkowo połączeni przez los bohaterowie nic o sobie nie wiedzą, nie zadają zbędnych pytań, ale w miarę upływu kolejnych kilometrów pozbywają się dzielącego ich skrępowania i dystansu.
- Ruben jest twardzielem, nie podoba mu się, że ma wieźć kobietę, a gdy okazuje się, że jest z nią dziecko, spodziewa się kłopotów. Z czasem obecność pasażerek zmiękcza jego serce - dodaje gość Ryszarda Jaźwińskiego.
Wraz z Joanną Hanusiak polecamy także film "Pozdrowienia z raju", który w polskich kinach od 28 września.