Decydująca walka polskiego zapaśnika
- Synowie często biegają po domu z moimi medalami na szyi, ubierają stroje zapaśnicze, walczą na dywanie - opowiada Radosław Truszkowski, który startował na igrzyskach olimpijskich w Atenach i marzył, by reprezentować Polskę w Londynie.
Olimpijskie kółka
Foto: Wikipedia/Pierre de Coubertin
- Miałem marzenie, by zostać reprezentantem Polski, by reprezentować kraj na Mistrzostwach Europy czy Mistrzostwach Świata. Trenowałem ciężko, sumiennie - opowiada Radosław Truszkowski. Sportowiec podkreśla, że opatentował i zawsze wyznawał zasadę "rób o jedno więcej, jeśli chcesz być olimpijczykiem". - Miałem silną ambicję, by być dobrym zapaśnikiem, dobrym sportowcem - wyjaśnia.
Zgromadził na swoim koncie blisko 30 medali, zwycięstwa z bardziej utytułowanymi zawodnikami oraz tytuł mistrza Polski w zapasach. Kontuzja przekreśliła jednak świetnie rozwijającą się karierę zapaśniczą, groziło mu nawet porażenie czterokończynowe. Całe jego życie zostało zburzone. Ale Radosław Truszkowski zbudował je od nowa.
- Po operacji, gdy się obudziłem, doktor powiedział, że będę mógł wrócić do normalnego życia, do normalnego funkcjonowania. Gdybym doznał innej kontuzji, zapewne bym się wyleczył, zrehabilitował i trenował zapasy, ale nie miałbym kompletnie żadnej relacji z moimi dziećmi - opowiada sportowiec, który obecnie trenuje zapaśników w swoim dawnym klubie.
Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu "Decydująca walka” Henryka Dedo i Magdaleny Balcerak.