Omamieni dźwiękiem

- Ludzkość rozwija się twórczo, ale i destrukcyjnie. Doskonalimy metody leczenia, ale i doprowadzania się do zagłady. E-narkotyki są tego kolejnym etapem - mówi psychoterapeuta Robert Rutkowski.

Omamieni dźwiękiem

Foto: Glow Images/East News

"Instrukcja obsługi człowieka" - 5 czerwca 2012
+
Dodaj do playlisty
+

W internecie coraz bardziej rozprzestrzenia się nowy sposób odurzania. Tańszy i prostszy niż kupowanie narkotyków, a co najważniejsze dla "zażywających" użytkowników sieci - legalny. Chodzi o e-narkotyki, czyli pliki dźwiękowe, których odtworzenie na stereofonicznych słuchawkach pozwala osiągnąć stan zbliżony do tego, jaki towarzyszy zażyciu np. LSD.

- Przy odpowiednim manipulowaniu częstotliwościami dźwięki mogą wywoływać nawet obłęd czy halucynacje - ostrzega w "Instrukcji obsługi człowieka" psychoterapeuta Robert Rutkowski.

Jego zdaniem rodzice będą w stanie rozpoznać u swoich dzieci narkotyczne eksperymenty jeśli spędzają z nimi czas, znają zachowanie. - Sztuka polega na tym, by wyposażyć dzieci w takie umiejętności, które zachęca je do korzystania z tego, co daje ludzki umysł bez takich czy innych środków - dodaje.

Czy po e-narkotyki sięgają osoby, które odczuwają lęk? W jakich filmach była mowa o wykorzystaniu dźwięków w celu manipulowania ludźmi dowiesz się słuchając całej audycji.

 

Audycji "Instrukcja obsługi człowieka" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45. Zapraszamy.

(asz)