Kto może, niech jedzie nad morze!

Aby stworzyć coś wielkiego, trwałego i ważnego potrzebujemy nie tylko wyobraźni, ale i przestrzeni. Po dwóch latach wnikliwej obserwacji jak krajobraz działa na człowieka, naukowcy z Europejskiego Centrum Ochrony Środowiska i Zdrowia ogłosili, że najbardziej relaksuje nas morze.

Kto może, niech jedzie nad morze!

Jod można wdychać spacerując nad morzem

Foto: Sean O'Flaherty/Wikimedia Commons/CC

"Instrukcja obsługi człowieka" - 17 maja 2012
+
Dodaj do playlisty
+

Robert Fryczkowski, trener komunikacji interpersonalnej, zwraca uwagę, że morskie skojarzenie to odwołanie do pamięci wielopokoleniowej, sprzed tysięcy lat, gdy morze wiązało się z życiem, rybami, kulturą i handlem. - W bliższej przeszłości wakacje i morze zakodowały się jako rodzaj urlopowej tożsamości - wyjaśnia w "Instrukcji obsługi człowieka". 

Gość Grażyny Dobroń przywołuje badania sprzed 5 lat, w których uczeni wykazali, że gdy w pomieszczeniu opuszczano i podnoszono sufit ludzie zachowywali się odmiennie - wysokie sufity powodowały, że wymyślali długofalowe, kreatywne rzeczy, a w pomieszczeniach z obniżonymi sufitami proponowali rozwiązania bardziej doraźne.
- Morze to jod, szum, woda i mnóstwo zmysłowych przyjemności. Urlop niewymagający, można być nawet w słabej kondycji, a jak się człowiek opali, wszystko jest piękne! Góry są dużo bardziej wymagające - przekonuje Rober Fryczkowski.
Więcej o zaletach wielkich przestrzeni i natury, dowiesz się słuchając całej "Instrukcji obsługi człowieka - 15 maja 2012".
Audycji "Instrukcja obsługi człowieka" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45. Zapraszamy.

(ed)