Kiedy choroba wygrywa z pasją
- Ja wiem, że będę musiał pożegnać się z pracą. Nie wiem tylko, kiedy - mówi pan Robert, opiekun dzieci z powołania, który stopniowo traci wzrok.
Foto: Glow Images/East News
Dodaj do playlisty
Pan Robert cierpi na barwnikowe zwyrodnienie siatkówki, chorobę, jak do tej pory nieuleczalną, która w większości przypadków prowadzi do całkowitej utraty wzroku. Bohater reportażu pracuje w świetlicy małej szkoły wiejskiej i prowadzi tam warsztaty teatralne.
Wybór zawodu nie był dla niego przypadkowy. – Zawsze chciałem pracować w szkole, z dziećmi i dlatego skończyłem pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą – mówi.
Mimo, że pan Robert już teraz widzi słabo, na jego zajęciach nic się nikomu nie stało, jest lubiany i chwalony przez wychowanków. Opiekun zdaje sobie jednak sprawę, że bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, i że prędzej czy później, dla ich dobra, będzie musiał odejść z pracy.