Jak Trójka zmieniła moje życie...

W ciągu 50 lat za trójkowym mikrofonem siadało wielu dziennikarzy. Dla nich Trójka to nie tylko synonim pracy, ale i drugiego domu.

Jak Trójka zmieniła moje życie...

Foto: PRSA

O swoich pierwszych dniach przy Mysliwieckiej 3/5/7, stresie związanym z początkami pracy oraz wpływie, jaki na ich życie, nie tylko to zawodowe, ale i prywatne, wywarła Trójka opowiadali nasi byli i obecni dziennikarze tygodnikow Newsweek.

O "Trójce". Zaborski: Uczyłem się od mistrzów. Łukawski: Tutaj ludzie wciąż mówią do ludzi

Stelmach: Zawodowo "Trójce" zawdzięczam wszystko. Marzyłem o niej już jako 12-latek

Niedźwiecki: Radiowa "Trójka"? Przyjaciel, który nie zawodzi. Teatr wyobraźni

Mróz: Najlepsze wspomnienia z „Trójki"? Słuchacze, słuchacze, słuchacze

Miecugow: Mój czas w "Trójce"? To było najlepsze radio na świecie

Olejnik: Jak trafiłam do "Trójki"? Z ulicy, z ulicy Myśliwieckiej

Andrus: "Trójka" otworzyła mi drzwi do ludzi, do których sam bałbym się zapukać