Białe nigdy nie jest tak białe, jak na tle czarnego
- Kiedy mówimy o innych ludziach i ich postępowaniu, bardzo często wykazujemy postawy zero-jedynkowe. Na tle błędów innych, sami sobie wydajemy się lepsi - powiedziała Małgorzata Liszyk-Kozłowska podczas dyskusji o reakcjach społecznych, w kontekście tragedii w Sosnowcu.
Mieszkańcy Sosnowca gromadzą się w miejscu ukrycia zwłok półrocznej Magdy; modlą się, palą znicze, zostawiają maskotki i listy. Ciało dziecka znaleziono nocą w zrujnowanym budynku w kompleksie parkowym przy ul. Żeromskiego, przy torach kolejowych za halą Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sosnowcu. Miejsce wyjawiła policjantom matka dziewczynk
Foto: fot. PAP.Andrzej Grygiel
Rozpoczynając "Klub Trójki" Jerzy Sosnowski przypomniał, że sprawa zaginięcia i śmierci półrocznej Madzi obudziła w Polakach najpierw wielką empatię, a potem, kiedy doszło do zwrotu w śledztwie, równie wielką skłonność do potępienia.
Socjolog dr Maciej Gdula przyznał, że na przykładzie historii z Sosnowca widać, jak łatwo przychodzi nam wskazać winnego. - Potępić jest najłatwiej, mimo, że niewiele wiemy, trudniej zrozumieć - zauważył.
Zdaniem psychoterapeutki Małgorzaty Liszyk-Kozłowskiej zrozumienie jest możliwe dopiero wtedy, gdy postawimy się w sytuacji osoby ocenianej, dopuścimy myśl, że to mogło przydarzyć się nam. - Gdy zaglądamy w siebie widzimy całą masę często sprzecznych uczuć i zachowań, na swój użytek jesteśmy w stanie uznać złożoność powodów, dla których zdarzyło się tak, a nie inaczej. Niestety innych oceniamy zero-jedynkowo.
Kobieta dodaje jednak, że nie jesteśmy w stanie przygotować się na siebie działających w afekcie. - Każdy z nas nosi w sobie pewien rodzaj nieobliczalności w sytuacjach, które nas przerastają - podkreśliła.
Dużą część dyskusji goście poświęcili kwestii anonimowości w społeczeństwie. Ich zdaniem do tej pory większość rodzinnych tajemnic, także tych trudnych, nigdy nie wychodziła na światło dzienne. A nawet jeśli, to wiedza o nich pozostawała w wąskim kręgu najbliższego otoczenia. - Dziś dużo łatwiej jest zdobyć wiedzę, do której kiedyś nie mieliśmy dostępu, a nawet uczestniczyć w komentowaniu wydarzeń czy kreowaniu plotek - zauważyła Liszyk-Kozłowska. A plotka to "robienie sobie dobrze kosztem innych", odreagowywanie, to podreperowanie własnej samooceny, samopoczucia, bo przecież białe nigdy nie jest tak białe, jak przy czarny, plotka to mówienie "on jest taki, ale ja jestem lepszy".
Jak, w tym kontekście, wpływa na nas anonimowość w sieci i dlaczego tak lubimy zaglądać innym pod kołdrę? Dlaczego sprawa Madzi tak mocno poruszyła polskie społeczeństwo? Czy można sobie wyobrazić etykę bez autorytetów i czy normalność jest nudna? Wysłuchaj całego "Klubu Trójki, 9 lutego 2012".
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku o 21. Zapraszamy.
(asz)