PiS nie ma gabinetu cieni

Dr Anna Materska-Sosnowska (politolog): Największa partia opozycyjna nie ma gabinetu cieni. Dzięki temu PO może łatwo obniżyć rangę swojego konkurenta, pytając: Z kim mamy debatować?

PiS nie ma gabinetu cieni

Foto: sejm.gov.pl

"Puls Trójki", 22 sierpnia 2011
+
Dodaj do playlisty
+

Donald Tusk proponuje Prawu i Sprawiedliwości serię publicznych debat telewizyjnych na tematy ważne dla Polski. Miałyby one ruszyć w poniedziałek, 29 sierpnia  i odbywać się codziennie.  - To stosowny moment, by podjąć wyzwanie i takie wyzwanie rzucam największej opozycyjnej partii. Jesteśmy przygotowani do otwartej rozmowy przed kamerami dowolnej stacji telewizyjnej - oświadczył Tusk. PiS do propozycji odnosi się nieufnie, wskazując, że partia rządząca nie rozliczyła się jeszcze z ostatnich 4 lat.

Politolog, dr Anna Materska-Sosnowska, zwraca uwagę na fakt, że gdy Donald Tusk proponował spotkanie przed kamerami z ministrem Jackiem Rostowskim, nie podał nazwiska osoby z PiS, która odpowiadałaby za finanse.  - Oczywiście w systemie wielopartyjnym i w momencie, kiedy są koalicje, trudno mówić o ścisłym gabinecie, ale tutaj nie mamy nawet nazwisk – podkreśla gość Trójki.

Specjalista w zakresie marketingu politycznego, dr Norbert Maliszewski, jest przekonany, że Platforma naprawdę chce, by doszło do przedwyborczych debat. Głównie ze względu na to, że politycy tej partii wygrywają w rankingach zaufania z politykami PiS. Poza tym partia rządząca do tych debat już się przygotowała, proponując je, przejęła inicjatywę. - Ma też więcej informacji z racji tego, że jej członkowie realizują funkcje ministrów – mówi dr Norber Maliszewski.

Dr Anna Materska-Sosnowska uważa, że zaproponowanie debat, to bardzo dobre posunięcie PR-owe. - Platforma jest wycofana, za mało mówi o rzeczach, które udało jej się zrobić. Taka debata mogłaby temu służyć – mówi gość Trójki.

Audycji "Puls Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 17.45. 

(pg)