"Passione" - reż. John Turturro
- Światek przestępczy to ciemna strona neapolitańskiej kultury, a jasną, żywą stroną tego miasta jest muzyka. Współistnieją ze sobą - wyjaśnił reżyser, John Turturro.
Kadr z filmu "Passione" w reżyserii Johna Turturro.
Foto: mat.pras.
"Passione" to na wpół dokumentalna, na wpół muzyczna opowieść o dawnym i obecnym Neapolu, a także o tajemnicy, jaką kryje w sobie muzyka tego miasta.
- Naszym celem było nakręcenie filmu podobnego do "Buena Vista Social Club". Chodziło o film, w którym muzyka stanowiła rodzaj emocjonalnej płaszczyzny porozumienia – rodzaj pokarmu dla duszy - wyjaśnił John Turturro.
To czwarty film wyreżyserowany przez Johna Turturro, do którego, jak sam twierdzi, przygotowywał się pieczołowicie przez kilka lat. Zanim nakręcił ten obraz prześledził uważnie muzykę, mitologię i obyczaje tego miasta. Przesłuchał niemal wszystkie wydane płyty z neapolitańską muzyką. Chodził również na koncerty i spotykał się z muzykami – zarówno profesjonalistami, jak i amatorami. Wielu z nich zaprosił potem do udziału w swoim projekcie.
W filmie pojawili się wykonawcy w różnym wieku i z różnym bagażem artystycznych doświadczeń. Większość piosenek wykonywana jest w formie krótkiego, ale bardzo widowiskowego musicalu, prezentowanego na ulicach miasta.
- Kręciliśmy zdjęcia w najbiedniejszych dzielnicach, często z udziałem mieszkańców. Tak było po prostu ciekawiej, bo od razu widać, że muzyka jest ważną częścią ich codziennego życia – tłumaczy reżyser.
Każda z pieśni, łącząc w sobie starożytne historie i mity o miłości, seksie, zazdrości i społecznych protestach, wydaje się oddzielną historią, która mogła wydarzyć się wszędzie. Te dawne, tradycyjne opowieści nadal żyją i są dla mieszkańców tego miasta ważne.
- Mam nadzieję, że "Passione" będzie tym dla neapolitańskiej muzyki, czym dla muzyki kubańskiej okazał się "Buena Vista Social Club" - podsumował.
Film pojawi się na ekranach kin 12 sierpnia.
(aw)