Świat mam w głowie, nie potrzebuję map

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Świat mam w głowie, nie potrzebuję map
Janusz River

- Kiedyś siedziałem przed domem i powiedziałem do siebie: Mam już 65 lat, co ja będę robił? Pieniądze mam, rodziny żadnej, komu je zostawię? Podjąłem decyzję, że pojadę rowerem dookoła świata - wspomina 75-letni dziś Janusz Strzelecki River.

Posłuchaj

Reportaż 13 czerwca
+
Dodaj do playlisty
+

Przed wyjazdem narzucił sobie kilka zasad: spał będzie w śpiworze bez namiotu, utrzymywał się za kwotę nie więcej niż 10 dolarów dziennie, jako punkt docelowy obrał olimpiadę w Pekinie w 2008 roku.

Do tej pory odwiedził 120 krajów, przejechał 340 tysięcy kilometrów. Nigdy nie przebił opony, dziesięć lat nie śpi na łóżku. Początkowo na życie wydawał pięć dolarów dziennie. Obecnie wydaje dwa. - Do każdego kraju wjeżdżam, wysyłając poprzez ambasadę informację, że jadę rowerem dookoła świata, że mam w kieszeni tyle i tyle pieniędzy i chcę zwiedzić wasz piękny kraj – opowiada.

Kiedy w 2000 roku rozpoczynał swoją przygodę miał nadzieję, że podróż zakończy dojeżdżając na olimpiadę w Pekinie. - Ale po badaniach w ośrodku kosmonautów pod Moskwą lekarze powiedzieli mi, że z tym zdrowiem, które mam mogę spokojnie dojechać na olimpiadę w Brazylii – przyznaje rowerzysta.

Janusz Strzelecki jest buddystą, w związku z tym, kiedy podróżuje często zatrzymuje się w klasztorach. Kiedyś najstarszy przeor powiedział mu: Bądź spokojny, do Brazylii dojedziesz, ale ja tobie mówię, będziesz żył sto lat. I to mi nie daje spać – zwierza się 75-letni dziś rowerzysta.

Do Pekinu nie dojechał, bo okazało się, że nie może skończyć podróży.

Jego motto brzmi: jedziesz dopóki żyjesz. Więc jedzie. Plan ma taki: Australia, Japonia, Filipiny, Indonezja, Papua, Nowa Gwinea, Ameryka Południowa wzdłuż, a następnie meta, czyli Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro w 2016 roku. Będzie miał wtedy 80 lat.

Zamierza także zahaczyć o polskie morze… zgodnie z zasadą: wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

 

Aby dowiedzieć się jakie przygody spotkały pana Janusza w podróży, wystarczy wysłuchać całego reportażu Eweliny Karpacz-Oboładze. Znajduje się on w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Reportaży można słuchać na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku o 18.15. Zapraszamy.

Naszych reportaży mogą Państwo również słuchać na stronie internetowej Studia Reportażu i Dokumentu.

(mb/asz)

''

Polecane