"Krakowski spleen". Lęk i stan wojenny w kultowym utworze Maanamu

Kolejny odcinek cyklu "Ponad Czasem" Michała Margańskiego poświęcony był legendarnemu utworowi grupy Maanam z trzeciego albumu zespołu.

"Krakowski spleen". Lęk i stan wojenny w kultowym utworze Maanamu

Kora, zdjęcie z 1983 roku

Foto: PAP/Afa Pixx/Krzysztof Wellman

Piosenka "Krakowski spleen" trafiła na album "Nocny patrol". Płyta ukazała się w 1983 roku; w tym samym czasie powstała też anglojęzyczna wersja wydawnictwa. Kompozycja i krążek, o których tym razem opowiedział Michał Margański, wprost też nawiązuje do ówczesnej sytuacji w Polsce.

Posłuchaj audycji Trójki

"Rok płaczu i deszczu"

"Krakowski spleen" należy interpretować dosłownie. Tytuł oznacza depresję, lęk, przygnębienie, smutek i niemoc wywołane przez wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 roku. - "Krakowski spleen" jest zapisem stanu wojennego. (...) Szacuje się, że śmierć w jego efekcie poniosło od kilkudziesięciu do stu osób. Całą masę ludzi internowano. Stawiano alternatywę: albo dalsze więzienie, albo wyjazd z kraju - przypomina Michał Margański. - Tytuł trzeciego albumu w dyskografii Maanamu nawiązuje do wojskowych patroli, które chodziły po ulicach w trakcie trwania tej całej operacji. Trzeba było mieć przepustkę, była godzina milicyjna; po godzinie 22.00 nie można było wychodzić z domu - dodaje dziennikarz.

- Muzyków z zespołu ogarnęła depresja. Po zniesieniu stanu wojennego żyli kolorowo zapełniając hale i stadiony, i byli bardzo popularnym zespołem. Ale jednocześnie cała atmosfera tego czasu nie mogła ich wtedy opuścić. Jak wspominała Kora: "byliśmy wtedy bardzo sławnymi i ubóstwianymi biedakami" - tłumaczy autor cyklu "Ponad Czasem".

Wspomniana wokalistka Maanamu niedługo po zakończeniu stanu wojennego (1984, albo jeszcze w 1983 r.) przyjęła zaproszenie do audycji Bronisława Cieślaka. Tam też opowiedziała o "Krakowskim spleenie". - Piszę piosenkę, która jest obrazem naszego miasta. Miasta, które najczęściej tonie we mgle; niestety tego słońca jest coraz mniej, a już ten rok to jest rok płaczu i deszczu - mówiła wtedy Kora.

- "Krakowski spleen" jak i cały album "Nocny patrol" oddaje ducha stanu wojennego: depresji, sprzeciwu wobec niego, i jednocześnie przywołuje tamtą atmosferę Krakowa. Obecną zarówno w bohemie artystycznej jak i wśród zwykłych ludzi; żyjących w smogu Huty im. Lenina i smogu gadających głów, często w mundurach - komentuje Michał Margański.

Kamil Kucharski