"Film o wolności wyboru". Julia Rogowska o "Czasie, który nie nadszedł"

Jednym z filmów, które powalczą o Złote Lwy na festiwalu w Gdyni jest "Czas, który nie nadszedł" Julii Rogowskiej. Z reżyserką rozmawiał Ryszard Jaźwiński.

"Film o wolności wyboru". Julia Rogowska o "Czasie, który nie nadszedł"

Agata Kulesza w filmie "Czas, który nie nadszedł"

Foto: Materiały prasowe

Tegoroczny, 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni trwa od poniedziałku 21 września, do soboty 26 września. W tych dniach na antenie Trójki pojawiają się relacje prosto z festiwalu. Ryszard Jaźwiński rozmawiał między innymi z Julią Rogowską, która wyreżyserowała "Czas, który nie nadszedł". Film walczy o Złote Lwy w konkursie głównym na festiwalu w Gdyni.

Posłuchaj audycji Trójki:

"Czas, który nie nadszedł" Julii Rogowskiej

W świecie, w którym starzenie się stało się największym tabu, Sara i Oskar planowali zestarzeć się razem. On jednak - jak większość - poddał się rewolucyjnej kuracji antygeriatrycznej, zapewniającej młodość i miejsce w nowym społeczeństwie. Ona odmówiła, skazując się na życie w ośrodku izolacji.

Po latach próba ucieczki Sary sprawia, że ponownie się spotykają. Dzieli ich wygląd, łączy brak odpowiedzi na pytania spychane przez lata na drugi plan. Czy uczucia mogą przetrwać czas i nieodwracalne decyzje? Czy można być wolnym i żyć prawdziwie w świecie, który odmawia prawa do przemijania?

Julia Rogowska: lęk przed starością jest bardzo uniwersalny

- Myślę sobie, że lęk przed starością jest bardzo uniwersalny. On dotyczy ludzi w każdym wieku. Tym bardziej, że od najmłodszych lat stara się pokazać, że starzenie się jest czymś złym. Przede wszystkim przedstawienie kobiet w pewnym wieku jest bardzo stereotypowe. Meryl Streep powiedziała, że w pewnym momencie aktorkom po czterdziestce zostaje już tylko rola wiedźm. Trudno się z tym nie zgodzić - mówiła w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim Julia Rogowska.

W rolę Sary wcieliła się Agata Kulesza. - Jestem niezwykle szczęśliwa, że Agata zagrała w tym filmie. Uważam, że jej osobiste cechy mają naprawdę bardzo dużo wspólnego z tą bohaterką. Myślę, że to widać na ekranie - uważa reżyserka.

- To jest też film o tym, że wszystko ma swoją cenę. Ta bohaterka też ponosi konsekwencje swoich wyborów. Dla mnie to jest przede wszystkim film o wolności wyboru. O tym, że powinniśmy mieć prawo do tego, w jaki sposób chcemy się starzeć. Ta bohaterka ma w sobie bardzo dużo odwagi, której ja jej zazdroszczę - powiedziała Rogowska.

"Bardzo interesowało mnie to, co zostaje z relacji po latach"

Dodała też, że to także film o miłości. - Bardzo lubię tę historię bohaterów i tak naprawdę w którymś momencie ona stała się dla mnie ważniejsza niż tworzenie tego dystopijnego świata. Bardzo interesowało mnie to, co zostaje z relacji po latach. Czy ludzie są w stanie zakochać się w sobie na nowo? Czy to jest prawdziwa miłość, czy to tylko nostalgia i wspomnienie z przeszłości? - opowiadała Julia Rogowska.

Scenariusz do filmu napisała Małgorzata Piłacińska. - Kiedy się z Gosią spotkałyśmy po raz pierwszy, to pierwsza pojawiła się bohaterka. Wiedziałyśmy, że chcemy opowiadać o kobiecie, która jest po czterdziestce. Chciałyśmy bohaterki, która już coś przeżyła, niesie coś ze sobą, wie czego chce i tak naprawdę to do niej stworzyłyśmy tę historię - mówiła reżyserka.

Oprócz Agaty Kuleszy na ekranie zobaczymy między innymi Dobromira Dymeckiego, Michalinę Łabacz, Bartosza Bielenię, Annę Bieżyńską, Vanessę Aleksander, Macieja Musiała, Weronikę Humaj.

Film do szerokiej dystrybucji w kinach trafi 16 października.

Ewelina Kołaczek
Źródła: Trójka, FPFF