Teddy Swims zapowiada nowy album. Singiel już w sieci
Teddy Swims zapowiedział swój drugi album studyjny. "UGLY" ukaże się 22 stycznia 2027 roku. Zapowiedzią wydawnictwa jest singiel "Perfect Man", który właśnie trafił do sieci.
Teddy Swims z zapowiedzią nowej płyty.
Foto: Karol Makurat/REPORTER
Teddy Swims szykuje się do wydania drugiego albumu. "UGLY" ukaże się 22 stycznia 2027 roku i będzie osobistym zapisem zmian, jakie zaszły w życiu artysty w ostatnich miesiącach. Swims opowie na nim m.in. o akceptowaniu samego siebie, dojrzewaniu i ojcostwie. Zapowiedzią wydawnictwa jest nowy singiel "Perfect Man".
Teddy Swims z drugim albumem. Zapowiada go singiel "Perfect Man"
"UGLY" powstawało przez 15 miesięcy, które zbiegły się z ważnymi zmianami w życiu Swimsa, w tym narodzinami jego syna. Artysta wykorzystał ten czas do przyjrzenia się samemu sobie, swoim doświadczeniom i nowej roli ojca. Jednym z efektów tych przemyśleń jest "Perfect Man" - utwór poświęcony presji, jaką nakładamy na samych siebie, oraz akceptowaniu własnych niedoskonałości.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Perfect Man to piosenka o wybaczaniu samemu sobie"
Swims przyznaje, że przez lata stawiał przed sobą nierealistyczne wymagania. "Perfect Man" stało się dla niego sposobem na zmierzenie się z tym podejściem i zaakceptowanie faktu, że nie musi być idealnym partnerem, ojcem czy człowiekiem.
- „Perfect Man” to piosenka o wybaczaniu samemu sobie. W swoim życiu stawiałem sobie poprzeczkę na całkowicie nierealistycznym poziomie. Byłem dla siebie zbyt surowy jako partner i jako ojciec, a także jeśli chodzi o odpowiedzialność, która wiąże się ze świadomością, że są ludzie, którzy na mnie polegają i patrzą na mnie jak na wzór. Naprawdę wierzę, że nasze niepewności i dziwactwa są oznakami siły, a nie słabości. Mam nadzieję, że dzięki tej piosence, a także rozmowom, które mogą się wokół niej pojawić, ludzie poczują pewną ulgę i spróbują zaakceptować swoje niedoskonałości oraz otwarcie o nich mówić, rozmawiać, zamiast próbować je ukrywać. Piękno dążenia do perfekcji polega na tym, że wiemy, iż nigdy jej nie osiągniemy - mówi artyysta.
Mateusz Wysokiński