"Pięć albo sześć miesięcy wolnego". Jon Bon Jovi o przyszłości zespołu

Przyszłość Bon Jovi przez długi czas stała pod dużym znakiem zapytania. Wszystko za sprawą poważnych problemów z głosem Jona Bon Joviego, które doprowadziły do operacji i długiej rehabilitacji wokalisty. Ostatecznie artysta zdołał wrócić na scenę, a w 2026 roku Bon Jovi ponownie ruszyli w trasę. Podczas jej finałowego koncertu, który odbył się 9 września na londyńskim Wembley, lider zespołu zdradził, czego fani mogą spodziewać się po grupie w przyszłości.

"Pięć albo sześć miesięcy wolnego". Jon Bon Jovi o przyszłości zespołu

Jon Bon Jovi o dalszych planach Bon Jovi

Foto: Rex Features/East News

Jeszcze niedawno przyszłość koncertowa Bon Jovi stała pod dużym znakiem zapytania. Wszystko za sprawą poważnych problemów z głosem Jona Bon Joviego, które doprowadziły do operacji i długiej rehabilitacji wokalisty. Powrót na scenę zakończył się jednak powodzeniem - w 2026 roku zespół ponownie ruszył w trasę, której finał odbył się 9 września na londyńskim Wembley. Podczas koncertu lider formacji jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza na tym poprzestać.

Bon Jovi wrócą do regularnego grania? "Jeszcze nie skończyłem"

Finałowy występ na Wembley był symbolicznym zwieńczeniem powrotu Bon Jovi do koncertowania. W repertuarze znalazły się zarówno klasyczne przeboje z takich albumów jak "Slippery When Wet" czy "New Jersey", jak i nowszy materiał zespołu. Najważniejsza dla przyszłości grupy okazała się jednak deklaracja jej lidera. Jon Bon Jovi zapowiedział ze sceny, że po kilku miesiącach odpoczynku zespół zamierza ponownie ruszyć w drogę. Co więcej, przygotowania do trasy w 2027 roku już trwają.

- Jeszcze nie skończyłem, jeszcze nie skończyłem. Po dzisiejszym koncercie zrobimy sobie z pięć albo sześć miesięcy wolnego. Ale już bukujemy trasę na przyszły rok - mówił Bon Jovi ze sceny w Londynie.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Trasa, a może także film?

Koncerty nie muszą być jedynym sposobem, w jaki Bon Jovi przypomną o swojej historii. Od pewnego czasu Jon Bon Jovi nie ukrywa zainteresowania stworzeniem filmu biograficznego poświęconego jego życiu i karierze zespołu. W rozmowie z "The Sun" w 2025 roku wokalista przyznawał, że taki projekt chciałby zrealizować dopiero w odpowiednim momencie. Jego zdaniem historia Bon Jovi wciąż bowiem nie została dopisana do końca. Wspomniał również, że jednym z kandydatów do zagrania młodszej wersji muzyka mógłby być jego syn, aktor Jake Bongiovi.

- Zrobię film o sobie w odpowiednim czasie. Ale to jeszcze nie koniec mojej historii, właśnie piszę jej kolejny rozdział - mówił wokalista.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński