Wypadek na przejeździe średnio co dwa dni. Kolejarz ujawnił dane

Dlaczego cały czas dochodzi do zderzeń samochodów z pociągami? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć goście Pulsu Trójki. Rafał Wojciechowski szukał przyczyn w zmęczeniu kierowców, Leszek Miętek podkreślił, że nic nie zastąpi rozwagi. 

Wypadek na przejeździe średnio co dwa dni. Kolejarz ujawnił dane

Miejsce zderzenia betoniarki z pociągiem w miejscowości Sokolniki Suche

Foto: PAP/Leszek Szymański

Leszek Miętek oraz Rafał Wojciechowski gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

OGLĄDAJ. Leszek Miętek ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych oraz Rafał Wojciechowski z Niezależnego Związku Zawodowego Kierowców gośćmi
Moniki Suszek

W okolicach miejscowości Sokolniki Suche w jadący pociąg relacji Lublin-Szczecin uderzyła betoniarka. Jedna osoba zginęła, siedem przebywa w szpitalu. Kierowca ciężarówki tłumaczył, że oślepiło go słońce i nie widział ani czerwonego światła na przejeździe, ani nadjeżdżającego pociągu.

Leszek Miętek oraz Rafał Wojciechowski gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
13:55
+
Dodaj do playlisty
+

- Przejazdy kolejowe w Polsce są dobrze oznakowane, co nie oznacza, że nie można tego oznakowania jeszcze ulepszyć, udoskonalić i polepszyć - powiedział Rafał Wojciechowski z Niezależnego Związku Zawodowego Kierowców. Zgodził się z nim Leszek Miętek ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych. - Myślę, że są oznakowane prawidłowo, natomiast jak życie pokazuje niestety nieskutecznie - dodał.

Wypadki na przejazdach kolejowych. "Nic nie zastąpi uwagi"

Miętek wskazał, że do wypadków na przejazdach kolejowych dochodzi zazwyczaj z winy kierowców, którzy łamią zasady ruchu drogowego. - Wjeżdżają na przejazd przy zapalonych czerwonych światłach albo opuszczających się rogatkach. Co gorsza, jak już wjadą i zostaną zamknięci w tych rogatkach, to nie wiedzą, co mają zrobić dalej - ocenił.

Stwierdził, że zawsze można polepszyć kwestię zabezpieczenia przejazdów kolejowo-drogowych, natomiast "nic nie zastąpi uwagi i roztropności". Podkreślił, że nie może być sytuacji, w której kierowcę oślepi światło i on i tak wjeżdża nie patrząc na przejazd, "w pociąg czy bezpośrednio pod pociąg". - Na skrzyżowanie też nie wjedzie, jak nie widzi - argumentował. Zaznaczył, że kierowcy narażają swoje życie, ale też ludzi w pociągu.

Kierowcy są przemęczeni. Nawet 15 godzin w pracy

- Traktowałbym przejazd kolejowy jak każde inne skrzyżowanie - powiedział Wojciechowski. . Zgodził się, że oślepiony kierowca tym bardziej powinien zachować szczególną uwagę i się zatrzymać. Jego zdaniem, istotną rolę w takich sytuacjach może odgrywać zmęczenie kierowców. 

Przedstawiciel Niezależnego Związku Zawodowego Kierowców wskazał, że przepisy dotyczące czasu pracy kierowców tworzą teoretycy, a nie praktycy. - Te przepisy pozwalają pracować kierowcy w ciągu jednego dnia nawet 15 godzin - wyjaśnił. Zwrócił uwagę, że obowiązki kierowcy to nie tylko jazda, ale też praca z dokumentami czy rozładunki. - Zdarzają się rozładunki 20 ton paleciakiem ręcznym, więc jest to obciążenie fizyczne dla kierowcy, co wpływa potem na jego zdolność psychofizyczną do prowadzenia pojazdu - analizował. Poinformował, że osoby odpowiedzialne za tworzenie prawa nie chciały słuchać postulatów kierowców. Przykro, że dopiero przy takiej sytuacji, kiedy wydarza się taka tragedia, ktoś tych kierowców zauważa - dodał.

Zderzenie na torach średnio co dwa dni

Leszek Miętek podkreślił, że statycznie co dwa dni dochodzi do wypadku na przejeździe kolejowym. - W 2024 roku w styczniu zginęło dwóch naszych kolegów, maszynista i rewizor z Polregio w Poznaniu. W lipcu 20224 roku zginął maszynista pod Warszawą - przypomniał tragiczne zdarzenia. Przytoczył też niepokojące dane. - W 2024 roku było około 150 wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych. W zeszłym roku już około 180, a w tym roku ponad 130, a się nie skończył trzeci kwartał - wyliczył. Miętek.

Podkreślił, że wypadki powodują też kierowcy prywatni, a nie tylko zmęczeni zawodowi. - Był nawet wypadek na przejeździe kolejowym, kiedy instruktor nauki jazdy w tym samochodzie siedział i zginęła kursantka - zauważył.

Czytaj także: 

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Filip Ciszewski