Marcel Baliński: wspólne muzykowanie naprawdę ma ogromną siłę rażenia
9 września premierę miał drugi album Współgłosów. - Pokazujemy, jak dużo ten śpiew może dać i że warto próbować to robić. Wspólne muzykowanie naprawdę ma ogromną siłę rażenia - mówił w audycji "Dobrego dnia!" Marcel Baliński. Zespół stworzył w 2021 roku dla swojej siostry Adeli i zaprosił do niego uczestników warsztatów Terapii Zajęciowej "Frajda" w Łodzi.
Marcel Baliński był gościem Trójki w audycji "Dobrego dnia!"
Foto: Cezary Piwowarski/Polskie Radio
Współgłosy to jedno z najbardziej fascynujących zjawisk artystycznych na polskiej i europejskiej scenie kulturalnej. Łączą trzech muzyków jazzowych: Marcela Balińskiego, Rafała Różalskiego i Bartosza Szablowskiego, dwie osoby aktorskie - Magdalenę Koleśnik i Bartosza Bielenię - oraz chór osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi.
Posłuchaj audycji Trójki:
Pomysłodawcą i liderem projektu jest Marcel Baliński - pianista, kompozytor i animator kultury. Zespół stworzył w 2021 roku dla swojej siostry Adeli i zaprosił do niego uczestników warsztatów Terapii Zajęciowej "Frajda" w Łodzi. 9 września ukazał się drugi album zespołu - "Współgłosy II". W dniu premiery Marcel Baliński był gościem Michała Nogasia w audycji "Dobrego dnia!".
- Bardzo mnie cieszy, że na drugiej płycie eksplorujemy o wiele bardziej potencjał piosenkowy - mówił Marcel Baliński. Na płycie pojawiają się gościnnie między innymi Błażej Król, Tomasz Kot, Piotr Polak, Tymek Papior. - Chcieliśmy trochę ludzi do nas wpuścić, zaprosić do naszego świata - przyznał gość Trójki.
Tomasza Kota można usłyszeć w piosence "Wszystko się musi dać". - Magda Koleśnik pracowała przy serialu z Tomkiem (Kotem - red.). Pewnego dnia wróciła po zdjęciach do domu i mówi: "Tomek to jest taki improwizator, że spróbujmy może coś z nim zrobić?". Od razu chwyciłem ten pomysł i Sonja Orlewicz-Zakrzewska napisała wspaniały tekst do tej piosenki. (...) Tomek kiedyś powiedział, że nawet jak go nie chcemy w zespole, to on nam będzie kable wozić. Bardzo się cieszę z tego spotkania, jest to bardzo wyjątkowa dla nas rzecz - przyznał Baliński.
W zespole jest dziesięć osób, które są uczestnikami Terapii Zajęciowej "Frajda" w Łodzi. - Zespół założyłem dla mojej siostry. To narodziło się z jej marzenia, żeby mieć zespół, żeby śpiewać. Okazało się, że to nie było tylko jej marzenie - mówił Baliński. - Od samego początku nie miałem w mojej głowie żadnego podziału. Po prostu chcemy śpiewać, kochamy śpiewać, wspólnie muzykować. To już trwa sześć lat, zagraliśmy wspólnie czterdzieści koncertów - powiedział muzyk. - Koncerty są o tym, żeby, żeby się wypłakać, wykrzyczeć i wytańczyć - uważa Baliński.
"Wspólne muzykowanie naprawdę ma ogromną siłę rażenia"
- Jest cała paleta różnych niepełnosprawności, ale już bardzo dawno przestałem o tym w ogóle myśleć. (...) W ramach naszej grupy to dla mnie przestało istnieć. (...) Wydaje mi się, że ta muzyka, którą gramy i to, co robimy na scenie, pozwala przełamać też bariery dla osób na koncertach. Wiele razy dostawaliśmy taki feedback, że ktoś nie wiedział, jak mówić do osoby z niepełnosprawnością. My pokazujemy, że normalnie - po prostu można podejść, zacząć rozmawiać - powiedział gość Trójki. - Naprawdę poprzez muzykę bardzo dużo można osiągnąć, bardzo można się otworzyć - dodał.
- Bardzo bym chciał, żeby to był początek czegoś ogólnokrajowego, ogólnoświatowego. Pokazujemy, jak dużo ten śpiew może dać i że warto próbować to robić. Wspólne muzykowanie naprawdę ma ogromną siłę rażenia - mówił Baliński.
18 października zespół Współgłosy ponownie wystąpi w Studiu im. Agnieszki Osieckiej. Pierwszy koncert, na którym będzie można usłyszeć nowy materiał, już 13 września w Nowym Teatrze w Warszawie.
Ewelina Kołaczek