Alicja Szurkiewicz: człowiek w dostępności jest najważniejszy

- Wychodzę z założenia, że człowiek w dostępności jest najważniejszy. I ta dostępność ma po prostu umożliwić kazdemu korzystanie ze wszystkich miejsc; z tego, co jest dostępne na takiej zasadzie jakiej chce - zaznacza w "Rozmowie w Trójce" Alicja Szurkiewicz, tłumaczka polskiego języka migowego i koordynatorka dostępności w fundacji Kultury bez Barier. 

Alicja Szurkiewicz: człowiek w dostępności jest najważniejszy

Alicja Szurkiewicz

Foto: screen/YouTube/Trójka

Dostępność w kulturze ma wiele oblicz. To wiele, pozornie może nawet nieistotnych elementów, dzięki którym każdy jest w stanie korzystać z oferty wybranych miejsc. O tym, jak zadbać o dostęp do dzieł kultury dla osób głuchych i słabosłyszących, z Alicją Szurkiewicz rozmawiała Katarzyna Borowiecka.

Posłuchaj audycji Trójki

Napisy w filmie nie wystarczą

W przypadku filmów sprawa może wydawać się prosta: wystarczy dodać napisy do obrazu. To jednak, o czym przypomina gościni Trójki, za mało. - Polski język migowy jest zupełnie innym językiem niż język polski. Ma zupełnie inną gramatykę i w momencie, kiedy na ekranie pojawiają się napisy, nie wszyscy odbiorcy są w stanie z nich skorzystać - tłumaczy ekspertka.

- Nie chodzi o samą prędkość napisów. Kiedy przychodzi taki mały widz do kina i chce obejrzeć jakiś film familijny ze swoją mamą, i ten mały widz nie słyszy, to na ekranie pojawia się dla niego tylko i wyłącznie obrazek. Nie wie, o czym mówią bohaterowie, nie wie co się dzieje, czy są jakieś piosenki. A to jest przecież magia. W każdym filmie możemy poznac różne historie - wyjaśnia Alicja Szurkiewicz.

- Umieszczenie tłumacza polskiego języka migowego na ekranie sprawi, że ten młody widz może wejść w całą historię. Nie jest to tylko młody widz, ale też głusi rodzice, którzy chcą chodzić ze swoimi dzieciakami do kina - dodaje gościni "Rozmowy w Trójce".

Informacja to podstawa

Jeżeli pokaz filmowy, bądź inne wydarzenie kulturalne będzie przygotowane z dostępnością dla osób niepełnosprawnych, należy o tym też informować. - Najważniejsze jest poinformowanie o miejscu, w jakim będzie wyświetlony dany film. Jeśli myślimy o osobach z niepełnosprawnością ruchową musimy myśleć o tym, w jakiej lokalizacji jesteśmy: czy na przykład jest dostępna toaleta, czy jest dosępne wejście, jaki jest dojazd, gdzie są miejsca dla osób, które poruszają się na wózku - wymienia Alicja Szurkiewicz.

- Jeśli pokazujemy film z polskim językiem migowym pamiętajmy, żeby poinformować o tym wcześniej w socialach. Odezwać się do różnych fundacji, które zajmują się dostępnością wydarzeń, albo do Polskiego Związku Głuchych w różnych miastach. Jestem przekonana, że ludzie przyjdą. Mówimy też zawsze, że jeżeli zrobi się jeden mały krok, to zrobi się i dziesięć kolejnych - dodaje ekspertka.

Kamil Kucharski