Barbara Mróz-Gorgoń: markę Polska tworzymy my wszyscy, Polki i Polacy
Prof. Barbara Mróz-Gorgoń, gościni Agnieszki Obszańskiej w porannej "Rozmowie w Trójce", pełni funkcję Pełnomocnika Rządu ds. promocji marki Polska. Rozmawiały więc o tym, czemu służy ta funkcja i na czym polegać będzie budowanie marki Polska.
Prof. Barbara Mróz-Gorgoń gościnią Agnieszki Obszańskiej w porannej "Rozmowie w Trójce"
Foto: PAP/Leszek Szymański
Na swoją funkcję prof. Barbara Mróz-Gorgoń została powołana 29 lipca. Wcześniej m.in. jako konsultantka współtworzyła strategie rozwoju marek i wejścia polskich firm na rynki zagraniczne, współtworzyła polskie wydanie "Podstaw nowoczesnego marketingu" z prof. Philipem Kotlerem. Jest założycielką i była prezeską Fundacji Marka Polska Think Tank, współautorką raportu "Poland: A Global Impact".
Budować system skojarzeń
Dlaczego zaistniała potrzeba, by stworzyć nowy ministerialny urząd, by promować markę Polska? Przecież my, jako Polacy, doskonale wiemy, że Polska jest wspaniała jako kraj, jako ludzie. Czy to nie wystarczy, by się dobrze wypromować?
- Kiedy pada hasło "Włochy", bądź "Francja", od razu budzi się i aktywuje pewien zestaw skojarzeń. I o ten system skojarzeń chodzi, tym właśnie ma się zająć projekt marka Polska. Żyjemy w takich czasach, w takim momencie, kiedy trzeba jasno mówić, jasno powtarzać - i to bardzo często - tych kilka konkretnych elementów, na których ta marka się opiera. Marka - czytaj: my. My, wszyscy Polacy, którzy jesteśmy zarówno tu, w środku, jak i za granicą (pamiętajmy, że jest ogromna polonijna diaspora na całym świecie) - tłumaczyła Trójkowa gościni. - Bo to jest projekt o nas: markę Polska tworzymy na co dzień my wszyscy, Polki i Polacy. Po to, by świat bardzo klarownie i jasno zrozumiał - w takiej pigułce - jacy jesteśmy - stwierdziła.
Polska mistrzem świata
Jednak w powszechnym zrozumieniu tego typu projekt wydaje się być skierowany przede wszystkim do przedsiębiorców, do firm, do ministerstw. A co zwykli ludzie mają z tym wspólnego?
- Powiem, jaki powinien być finał. Finał powinien być taki, że za 5-10 lat licealistka, student czy każda inna osoba z Polski, która gdzieś pojedzie i pokaże swój paszport, to słowo "Polska", będzie niosło ze sobą trzy unikatowe wartości. W tej chwili nie chcę ich wymieniać, bo jest przedmiotem analizy, jakie te trzy konkretne filary będą. Na razie mówię o hipotezach, które są sprawdzane: polski talent się broni, polska jakość się broni, nieprawdopodobną pracowitość - wymieniała rozmówczyni Agnieszki Obszańskiej. - Markę narodową w takim ujęciu, jak ją buduje startup, przedsiębiorstwo czy nawet rodzina, trzeba uspójnić i wynieść na kanwę międzynarodową. Ale też bardzo silnie podkreślać w środku. Badania wskazują, że my, Polacy, nie bardzo umiemy siebie zdefiniować. Więc tu jest potrzeba, by tę wiedzę, tę dumę narodową, budować na konkretach i w sposób zdeterminowany - wskazała.
- Chodzi o to, żeby wewnątrz kraju mieć tę świadomość, w czy jesteśmy, i zawsze byliśmy, fenomenalni. I żeby zewnętrzne otoczenie, to międzynarodowe też to wiedziało. Żeby wskazywać na te punkty, w których Polacy są mistrzami świata - dodała.
Piotr Radecki