- "To się stanie". Slash zapowiada nową płytę Guns N'Roses
- Powstanie druga część filmu o Michaelu Jacksonie. Zdjęcia mają ruszyć w tym roku
Mateusz Wysokiński
Motley Crue nie nagrają już nigdy płyty?
Foto: DPA
Mötley Crüe działają od 1981 roku i przez ponad cztery dekady zapisały się w historii glam metalu albumami takimi jak "Shout at the Devil" czy "Dr. Feelgood". Ostatni pełnowymiarowy krążek zespołu ukazał się jednak w 2008 roku. Od premiery "Saints of Los Angeles" minęło już 18 lat i coraz częściej pojawia się pytanie, czy grupa kiedykolwiek nagra jeszcze kolejny album. Nikki Sixx nie daje fanom zbyt wielu powodów do optymizmu - basista przyznaje, że przestał wierzyć w sens tworzenia tradycyjnych płyt.
Sixx tłumaczy, że przygotowanie pełnego albumu wymaga ogromnego nakładu pracy – od napisania znacznie większej liczby utworów niż ostatecznie trafia na płytę po wiele godzin spędzonych w studiu. Jego zdaniem problemem nie jest sam proces twórczy, lecz sposób, w jaki współcześni odbiorcy konsumują muzykę.
- Wiem, że fani nie to chcą usłyszeć, ale nie wierzę już w nagrywanie płyt. To wiąże się z wielkim nakładem pracy: żeby nagrać 10 piosenek, trzeba napisać 20 i mieć nadzieję, że z 5 z nich będzie wymiatać. To dużo tekstów, dużo dźwięków, dużo akordów i dużo czasu w studiu, co nie jest złe, bo tym się zajmujemy. Ale nie podoba mi się to, że ludzie słuchają jednego utworu, a ty napisałeś 20 utworów, z czego 10 trafiło na album - mówi Sixx.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Deklaracja basisty nie oznacza jednak końca nowej muzyki Mötley Crüe. Zamiast kolejnych pełnowymiarowych albumów grupa może skupić się na krótszych wydawnictwach, które - zdaniem Sixxa - lepiej odpowiadają dzisiejszemu sposobowi słuchania muzyki. Muzyk wskazuje przy tym na wcześniejsze doświadczenia zespołu. Przy okazji premiery netflixowej biografii zespołu, "The Dirt". grupa nagrała kilka nowych utworów, a później wydała trzykompozycyjną EP-kę "Cancelled". To właśnie taki model może wyznaczać kierunek kolejnych premier Mötley Crüe.
- Podoba mi się to, co zrobiliśmy z "The Dirt”: nagraliśmy pięć piosenek. Na EP "Cancelled" nagraliśmy trzy i chyba tak będziemy robić - mówi basista legend glam metalu.
Czytaj także: