"Fireflies". Tworzony latami utwór U2 i Martina Garrixa

Artystyczne ścieżki U2 - a dokładniej połowy zespołu - i Martina Garrixa przecięły się już kilka lat temu. Teraz gwiazdy rocka oraz DJ i producent ponownie łączą siły. Do sieci trafił ich wspólny utwór pod tytułem "Fireflies", który według artystów miał powstawać ponad pół dekady.

"Fireflies". Tworzony latami utwór U2 i Martina Garrixa

Bono, Edge i spółka połączyli siły z Martinem Garrixem

Foto: KAMIL KRZACZYNSKI/AFP/East News

To drugi raz, gdy U2 i Martin Garrix łączą siły. Po raz pierwszy połowa irlandzkiego zespołu - w postaci Bono i The Edge'a - współpracowała z holenderski DJ-em na początku tej dekady. W 2021 roku ukazał się ich utwór "We Are The People", czyli oficjalny utwór UEFA Euro 2020. Pięć lat później panowie postanowili wydać kolejny wspólny numer.

Posłuchaj audycji Trójki

Oficjalną premierę "Firefiles" miało 24 lipca, jednak tydzień wcześniej Martin Garrix i Edge zaprezentowali numer podczas występu DJ-a na festiwalu Tomorrowland. Holenderski artysta przyznał też przy okazji premiery studyjnej wersji piosenki, że prace nad nią ruszyły ponad pół dekady temu. "To wyjątkowa piosenka, nad którą prace rozpoczęliśmy sześć lat temu. Jej debiut to było elektryzujące i surrealistyczne uczucie" stwierdził Garrix.

"Pracowałem już wcześniej z Bono i Edge'em, ale pracując z całym zespołem mogłem spojrzeć na chemię między innymi i zobaczyć, dlaczego U2 są tym, czym są. To niesamowici przyjaciele oraz współpracownicy, pracować z nimi po raz kolejny z nimi to prawdziwy zaszczyt" - dodał DJ i producent.

Ciepłe słowa popłynęły również w stronę Garrixa. The Edge stwierdził w komunikacie prasowym, że współpraca z tym DJ-em jest na pewien sposób przygodą. "Zagranie «Fireflies» po raz pierwszy na Tomorrowland, przed jedną z najbardziej żywiołowych publiczności festiwalowych, było niesamowitym przeżyciem. Możliwe, że spodobało mi się zbyt mocno. Przypomniało mi też, dlaczego uwielbiam grać w plenerze; wolę gdy nie ma nade mną sufitu" - dodał gitarzysta cytowany między innymi przez NME i Rolling Stone.

Kamil Kucharski