"Przesłanie, które powinno zostać wysłuchane". Archive z nowym singlem
Archive wracają z nową muzyką. Grupa, od lat swobodnie łącząca różne gatunki - w tym rap i rock - zaprezentowała najnowszy singiel zatytułowany "Yahoo".
Archive z nowym singlem.
Foto: MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER
Archive nie zwalniają tempa. Choć w lutym 2026 roku zespół wydał kolejny album studyjny, muzycy nadal pozostają aktywni twórczo. Ich najnowszą propozycją jest singiel "Yahoo" - utwór, który ma wpisywać się w długą tradycję protest songów i stanowić reakcję na wydarzenia rozgrywające się na świecie.
Archive z nową muzyką. Zaprezentowali singiel "Yahoo"
O znaczeniu nowej piosenki opowiedział współzałożyciel Archive, Darius Keeler. Jak zaznaczył, niektóre utwory są tak mocno związane z aktualną rzeczywistością, że nie powinny czekać na dogodny moment wydawniczy. Właśnie do tej grupy ma należeć "Yahoo".
- Czasami powstaje singiel, który tak mocno oddaje ducha chwili i jest tak silnie związany z tym, co dzieje się na świecie, że po prostu trzeba go opublikować natychmiast. "Yahoo" jest właśnie jedną z takich piosenek. To prawdopodobnie najbardziej bezkompromisowo szczery utwór, jaki kiedykolwiek napisaliśmy. Niesie ze sobą przesłanie, które, moim zdaniem, powinno zostać usłyszane. Wiem, że niektórzy mogą poczuć dyskomfort z powodu dosłowności warstwy lirycznej, jednak istnieje długa i piękna tradycja artystów wykorzystujących swoją twórczość, by zabierać głos w ważnych sprawach i przeciwstawiać się systemowym nierównościom, wojnom oraz politycznemu uciskowi – mówi Darius Keeler.
Posłuchaj audycji Trójki
"Yahoo" nie jest piosenką o polityce
Keeler podkreśla jednak, że „Yahoo” nie należy sprowadzać do politycznego komentarza. W centrum utworu znajduje się człowieczeństwo, a także sprzeciw wobec "nieludzkich działań tyranów" i części światowych przywódców. Muzyk zwraca również uwagę na presję, która coraz częściej ma powstrzymywać artystów przed publicznym zabieraniem głosu.
- Ostatecznie jednak "Yahoo" nie jest piosenką o polityce, tylko o człowieczeństwie i o nieludzkich działaniach tyranów oraz niektórych światowych przywódców. Mam wrażenie, że w ostatnich latach na artystów wywierana jest coraz większa presja, aby nie zabierali głosu – czy to ze strony sponsorów, promotorów, algorytmów, czy nawet własnych rządów. Uważam jednak, że niezwykle ważne jest, aby środowisko artystyczne nie dało się zastraszyć. „Yahoo” to szczery wkład Archive w długą tradycję protest songu - mówi Darius Keeler.
Mateusz Wysokiński