Producent o nieopublikowanych utworach Bonnie Tyler. Mowa nawet o 9 piosenkach

Bonnie Tyler zmarła 8 lipca 2026 roku w portugalskim Faro, mając 75 lat. Jej wieloletni producent i przyjaciel David Mackay ujawnił, że artystka do ostatnich miesięcy pracowała nad nową muzyką. W archiwach mogło pozostać nawet dziewięć niepublikowanych utworów, które w przyszłości mogą trafić do słuchaczy.

Producent o nieopublikowanych utworach Bonnie Tyler. Mowa nawet o 9 piosenkach

Bonnie Tyler pozostawiła po sobie nieopublikowane utwory.

Foto: IMAGO/Ervin Monn/Imago Stock and People/East News

Bonnie Tyler pozostawiła po sobie jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii muzyki popularnej. Autorka przebojów "Total Eclipse of the Heart" i "Holding Out for a Hero", słynąca z charakterystycznej chrypki, zmarła 8 lipca 2026 roku. Okazuje się jednak, że jej muzyczna historia może jeszcze doczekać się kolejnego rozdziału. Wieloletni producent artystki David Mackay ujawnił, że przed śmiercią pracowała nad nowymi utworami, które mogą zostać opublikowane.

"Siedem lub osiem, może dziewięć piosenek"

David Mackay współpracował z Bonnie Tyler zarówno u progu jej kariery, jak i podczas jej ostatnich lat działalności. W rozmowie z BBC Radio Surrey zdradził, że w archiwach może znajdować się nawet dziewięć niepublikowanych kompozycji. Producent zasugerował również, że nagrania mogą w przyszłości trafić do słuchaczy.

- Siedem lub osiem, może dziewięć - mówi przyjaciel zmarłej piosenkarki.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Ona nigdy nie przestawała nagrywać"

Mackay wspomina Tyler jako artystkę niezwykle wymagającą wobec samej siebie. Piosenkarka miała wielokrotnie powtarzać swoje partie, dopóki nie była przekonana, że osiągnęła najlepszy możliwy rezultat.

- Ona nigdy nie przestawała nagrywać, dopóki nie była pewna, że jestem zadowolony z tego, co zrobiła. Po prostu robiła to i robiła, aż uznała, że zrobiliśmy to dobrze. To była po prostu wspaniała zabawa - mówi Mackay.

Producent podkreślił także, że Tyler na scenie pozostawała dokładnie taką samą osobą jak w życiu prywatnym - naturalną, serdeczną i pozbawioną jakiejkolwiek pozy.

- Kiedy zobaczyłeś ją na scenie, od razu było widać, jaka ona jest. Nie było w niej ani krzty udawania. Była cudowną, przyjazną i radosną osobą, twoją najlepszą przyjaciółką - powiedział producent.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński