Soungarden wrócą do grania? Kim Thayil o przyszłości i nowej płycie
Soundgarden przygotowuje ostatni album w swojej dyskografii. O pracach nad pożegnalnym wydawnictwem muzycy informowali już wcześniej, a teraz więcej szczegółów zdradził Kim Thayil. W rozmowie z "Ultimate Guitar" gitarzysta opowiedział nie tylko o płycie, lecz także o możliwym powrocie zespołu na scenę w celu jej promocji.
Kim Thayil o ostatnim albumie Soundgarden i możliwości powrotu na scenę.
Foto: Retna/Photoshot/East News
Soundgarden przygotowuje swój ostatni album studyjny. Na płycie znajdą się utwory, nad którymi muzycy pracowali jeszcze ze zmarłym w 2017 roku Chrisem Cornellem. Pierwsze szczegóły wydawnictwa ujawnił Kim Thayil. Gitarzysta odniósł się również do możliwości powrotu zespołu na scenę i koncertowej promocji materiału.
"Przyglądamy się materiałowi"
Według Thayila album najprawdopodobniej ukaże się w 2027 roku. Prace są już zaawansowane, choć zespół nadal musi zdecydować, które kompozycje ostatecznie trafią na płytę. Gitarzysta przewiduje, że wydawnictwo będzie liczyć osiem lub dziewięć utworów.
- Częściowo jest to kwestia bieżącej pracy. Przyglądamy się materiałowi, który zamierzamy ukończyć, i materiałowi, który być może uda nam się ukończyć. (...) Decyzje będą musiały zostać podjęte między Mattem [Cameronem], Benem [Shepherdem], mną i producentem. W tej chwili prawdopodobnie będzie to około ośmiu lub dziewięciu utworów. Bardziej prawdopodobne, że dziewięć - mówi gitarzysta Soundgarden.
Posłuchaj audycji w "Trójce"
Czy grupa wróci do koncertowania?
Nie wiadomo jeszcze, czy premierze albumu będzie towarzyszył powrót Soundgarden na scenę. Thayil przyznał, że członkowie zespołu rozmawiali wstępnie o sposobie promocji materiału, ale nie podjęli dotąd żadnych konkretnych decyzji. Najważniejsze pozostaje dla nich odpowiednie dokończenie piosenek, które stanowią ostatni wspólny materiał nagrany z Cornellem.
- Omówiliśmy to mniej więcej ogólnie, na zasadzie: "Co zrobimy? Jak to wypromujemy?". Uwielbiamy te piosenki. (...) To pomysły, które stworzyliśmy Matt, Ben, ja i Chris. To utwory, nad którymi pracowaliśmy wspólnie, całą naszą czwórką, w różnych kombinacjach przez lata. (...) Znamy znaczenie tego materiału, biorąc pod uwagę nasze dziedzictwo i dziedzictwo Chrisa. Chcemy mieć pewność, że będzie tak dobry, jak to tylko możliwe, ponieważ będzie to nasz ostatni album studyjny - mówi gitarzysta Soundgarden.
Czytaj także:
- "To zabawna piosenka". Queens Of The Stone Age z nowym singlem
- "Wszystko się kiedyś kończy". Frank Ferrer o odejściu z Guns N'Roses
Mateusz Wysokiński