"Wszystko się kiedyś kończy". Frank Ferrer o odejściu z Guns N'Roses

Frank Ferrer przerwał milczenie w sprawie swojego odejścia z Guns N’ Roses. Perkusista niespodziewanie rozstał się z zespołem w 2025 roku, kończąc trwającą 19 lat współpracę z legendą hard rocka. Teraz w rozmowie z "Rolling Stone" opowiedział o kulisach tej decyzji.

"Wszystko się kiedyś kończy". Frank Ferrer o odejściu z Guns N'Roses

Frank Ferrer o odejściu z Guns N'Roses.

Foto: screen/youtube.com/Expresso Show

Frank Ferrer przez blisko dwie dekady był perkusistą Guns N’ Roses. Grał w zespole w latach 2006–2025, stając się najdłużej występującym muzykiem na tym stanowisku w historii grupy. W marcu 2025 roku niespodziewanie zakończyła się jego współpraca z formacją, a za perkusją zastąpił go Isaac Carpenter. Teraz Ferrer w rozmowie z "Rolling Stone" opowiedział o rozstaniu z zespołem.

Frank Ferrer o odejściu z Guns N’ Roses. "Wszystko kiedyś się kończy"

Ferrer podkreśla, że za jego odejściem nie stał żaden konflikt ani osobisty spór. Choć czasami tęskni za dawnym życiem i kolegami z zespołu, pozostaje wdzięczny za lata spędzone w Guns N’ Roses. Obecnie koncentruje się na innych przedsięwzięciach i własnych planach artystycznych.

- Wszystko kiedyś się kończy i wiedziałem, że z tym też tak będzie. Byłem po prostu szczęśliwy, że mogłem w tym uczestniczyć, a teraz robię inne rzeczy. (…) Nie pokłóciliśmy się o nic i nie było w tym nic dramatycznego. Nie powiedziałbym, że miało to jakiekolwiek podłoże emocjonalne. To po prostu wielka maszyna o nazwie Guns N’ Roses, która istnieje niezależnie od tego, czy ja w niej jestem, czy nie. Czasami tęsknię za tym życiem, czasami nie, ale zawsze jestem wdzięczny, że mogłem to robić przez tak długi czas. (…) Nie mam w życiu zbyt dużych oczekiwań, po prostu biorę życie takim, jakie jest, każdego dnia. Jak już wspomniałem, czasami brakuje mi chłopaków, ale to, że z nimi nie gram, nie oznacza, że zniknęli całkowicie z mojego życia - mówi były perkusista Guns N’ Roses.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Jest świetnym perkusistą"

Były członek zespołu pozytywnie ocenia również swojego następcę. Po obejrzeniu nagrań z występów Isaaca Carpentera przyznał, że nowy perkusista dobrze odnalazł się w składzie i świetnie współpracuje z Duffem McKaganem.

- Widziałem kilka filmików, na których Isaac gra z nimi. Jest świetnym perkusistą i widać, że dobrze dogaduje się z Duffem. Wygląda na to, że dobrze gra im się razem - mówi Frank Ferrer.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński