"Miłość ma wiele oblicz". Dawid Tyszkowski i jego nowy album
- Najbardziej odpowiada mi, że to spektrum emocji jest tak szerokie. To nie jest jeden konkretny wybór, miłość ma wiele oblicz - przyznaje w Trójce Dawid Tyszkowski. Nie tak dawno artysta zaprezentował singiel "Lucy", która zapowiada winylową wersję jego albumu "Chciałbym umrzeć z miłości" łączącego obie EP-ki wykonawcy.
Gościem audycji "Nowe w Piątek" był Dawid Tyszkowski
Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk
Najpierw były "Kości". Dwa miesiące po premierze tego singla Dawid Tyszkowski wydał utwór "Lucy". Oba utwory to zapowiedź winylowej wersji albumu "Chciałbym umrzeć z miłości". Wydawnictwo, które ukaże się w połowie sierpnia 2026 roku, będzie zbiorem materiału przygotowanego na dwie części albumu artysty wydane wcześniej jako EP-ki.
Posłuchaj audycji Trójki
Cisza sprzyjająca tworzeniu i różne oblicza miłości
Materiał na album gość radiowej Trójki zarejestrował we współpracy z Kamilem Paterem. - Jego studio, które mieści się w Kocewce, stało się nieodłączną częścią mojego procesu. Dzisiaj ciężko mi się tworzy muzykę w innych warunkach. Kocewka mieści się w środku lasu, gdzie nie ma dookoła żywej duszy poza zwierzętami i polnymi owadami. To jest dla mnie bardzo ważne, by mieć taką przestrzeń; zupełnie inaczej pracuje wtedy mózg i otwiera się na swoje wnętrze. Słyszę lepiej siebie i to co mam w środku, kiedy na zewnątrz jest trochę ciszej - opowiada Dawid Tyszkowski.
Utwory z płyty to natomiast opowieści o miłości i towarzyszących jej emocjach. Artysta pokazuje, jak może kształtować się to uczucie i co może dziać się w głowie pod jego wpływem. - W mojej głowie w takich trudnych sytuacjach dzieje się dużo różnych rzeczy, których nie potrafię w danym momencie skonstruować i wypowiedzieć tego na głos. Po to jest mi muzyka; świat mnie przytłacza jakoś na tyle, że w trudnych sytuacjach nie umiem często o tym mówić, i dlatego później o tej ciszy śpiewam - tłumaczy rozmówca Gosi Jakubowskiej.
Jednocześnie artysta zaznacza, że pracując nad "Kośćmi" i "Lucy" miał w głowie twórczość między innymi Fontaines D.C. i The Strokes. - Szukam zaskoczeń też dla samego siebie. Lubię stawiać wyzwania przed samym sobą. Ostatnio tym wyzwaniem było właśnie skierowanie mojej muzyki trochę w stronę rockową, gitarową, dynamiczną. Na tej EP-ce to wyzwanie realizuję. W zespole Ewa Koc (wspólny projekt Błażeja Króla, Dawida Tyszkowskiego Kamila Patera Kuby Staruszkiewicza i Wawrzyńca Topy - red.) też będzie to słychać - zapowiada muzyk.
Kamil Kucharski