Axl Rose, aerobik i poszukiwania. Bierzemy pod lupę kolejne listy

W czwartkowym wydaniu wakacyjnej audycji "Listów na M." Agnieszka Szydłowska przyjrzała się kartce, która dotarła do Trójki w 1992 roku. Zainteresowała nas z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze: za względu na podpis - "Axl Rose". Po drugie: za względu pytanie o... konieczność lub przyjemność z aerobiku. Mamy też prośbę o pomoc w odnalezieniu pana Rafała - nadawcy wyjątkowej kartki z podobizną Marka Niedźwieckiego. Na audycję zapraszamy od poniedziałku do czwartku na antenę Trójki.

Axl Rose, aerobik i poszukiwania. Bierzemy pod lupę kolejne listy

Niezwykła kartka, której autora poszukujemy

Foto: Trójka

Tego lata Trójka zaprasza słuchaczy w podróż w przeszłość. W wakacyjnym paśmie "Listy na M." od poniedziałku do czwartku, w godzinach 9.00-12.00, zaglądamy do pudełek z dawnymi listami i pocztówkami, które przed laty trafiały do Trójki. To korespondencja pisana z myślą o antenie - taka, która sama prosiła się o przeczytanie w radiu. Audycję prowadzą Justyna Grabarz, Mateusz Tomaszuk, Michał Nogaś i Agnieszka Szydłowska. 

Posłuchaj "Listów na M.":

Nadawca: Axl Rose

Czwartkowe wydanie "Listów na M." poprowadziła Agnieszka Szydłowska. Wyszliśmy od kartki wysłanej do Trójki w 1992 roku, podpisanej "AXL ROSE". Przyjmijmy, że to możliwe, że w przerwach od koncertowania i wydawania płyt lider Guns N’Roses słuchał naszej "Listy Przebojów". Przyjmijmy za pewnik, że najbardziej podobały mu się utwory Róż Europy, Kultu i Wilków, bo tak zagłosował.

Zafrapowało nas pytanie zadane na końcu: "Panie Marku, czy Pani Maria chodzi na aerobik dla przyjemności czy z konieczności?". To przeciwstawienie przyjemności i konieczności postanowiliśmy zbadać. Czy to, co konieczne, nie może być przyjemne? Badaliśmy to na kilka sposobów - w tym korzystając z przebogatych doświadczeń Artura Andrusa.

Frapująca wydaje się także popularność aerobiku. Polską ikoną i popularyzatorką tej aktywności była wspaniała aktorka Dorota Stalińska. Zanim dotarły do naszego kraju kasety z ćwiczącą Jane Fondą, to ona w sobotnie przedpołudnia w telewizyjnej Dwójce zachęcała widzów do ruchu w rytm muzyki. Co więcej - trafiła dzięki temu na okładkę międzynarodowej edycji "Newsweeka" w 1984 roku! Zdjęcie Chrisa Niedenthala ze Stalińską ilustrowało reportaż o szaleństwie na aerobik, które ogarnęło cały świat. Trafiło też za żelazną kurtynę. W reportażu Stalińska mówiła: "Kiedy podróżuję po Polsce, podchodzą do mnie mężczyźni i dziękują, że dzięki mnie ich żony w końcu zainteresowały się ćwiczeniami".

Z Dorotą Stalińską Agnieszka Szydłowska rozmawiała na antenie Trójki. Niedawno mogliśmy podziwiać sprawność fizyczną aktorki w kolejnych częściach "Kogla-mogla". Stalińska wykonała tam szpagat. - Szpagat to jest tak prosta figura. Codziennie stoję na głowie i też w tym nie widzę nic nadzwyczajnego. (...) 1 czerwca skończyłam 73 lata i nadal ćwiczę codziennie. Nie zaczynam dnia bez rozruchu - mówiła Dorota Stalińska.

Konkurs i poszukiwania pana Rafała

W programie nie zabrakło stałych fragmentów - "Pikniku Naukowego" i "Kawałka Muzyki". Mamy także - wzorowany na pomysłach z "Listy Przebojów" - bardzo trudny konkurs muzyczny. Na zwycięzców czekały kubki Trójki z kolekcji lato '26.

Na koniec prośba o pomoc! Szukamy autora kartki pocztowej ze zdjęcia. Marek Niedźwiecki precyzyjnie wpisany w banknot 50 groszy… Wiemy, że nadawca mieszkał wtedy w Łomży i miał na imię Rafał oraz nieprzeciętny talent plastyczny. Na Wasze wiadomości czekamy pod adresem: listy@polskieradio.pl.


Na słuchaczy i słuchaczki czekają wyjątkowe trójkowe kubki Na słuchaczy i słuchaczki czekają wyjątkowe trójkowe kubki

Powrót do przeszłości w "Listach na M."

W "Listach na M." nie sięgamy po prywatne listy, lecz po wiadomości, które były częścią wyjątkowej relacji między słuchaczami a "Listą Przebojów Trójki". Bo "Lista" była czymś więcej niż tylko zestawieniem piosenek. W czasach bez internetu, komunikatorów i mediów społecznościowych to właśnie listy oraz kartki pocztowe budowały wspólnotę wokół audycji. Tą drogą głosowano na utwory, przekazywano pozdrowienia, proszono o rady, spierano się o muzykę, pytano o koncerty i dzielono się sprawami, które dziś często trafiłyby do wyszukiwarki albo prywatnej wiadomości.

Ważnym punktem odniesienia dla "Listów na M." jest legendarny "Kącik Marii" - stałe okienko w "Liście Przebojów" Wymyślił je Paweł Sito, a prowadziła Maria Teodorowicz, która do zespołu "Listy" trafiła w 1985 roku. Początkowo "Kącik" miał być rodzajem satyrycznego felietonu, inspirowanego radiowymi poradami i listami od słuchaczy. Szybko okazało się jednak, że odbiorcy potraktowali go całkiem serio. Zaczęli naprawdę pisać do Marii - z pozdrowieniami, pytaniami, prośbami o pomoc i historiami, które często wykraczały daleko poza muzykę.

Nowe pasmo wyrasta właśnie z tej tradycji. Zachowane listy po latach odnalazły się, a ich lektura stała się początkiem większego radiowego śledztwa. Twórcy "Listów na M." postanowili sprawdzić, czy po kilkudziesięciu latach można odnaleźć autorów dawnych pocztówek i listów. Pierwszych nadawców już udało się namierzyć. Ich spotkanie z własną korespondencją sprzed lat stało się jednym z najważniejszych i najbardziej emocjonalnych elementów audycji. W programie pojawią się listy z połowy lat 80. i początku lat 90. - od fanów, zakochanych nastolatków, żołnierzy stacjonujących w dawnej Jugosławii czy osób osadzonych w zakładach karnych. Będą opowieści o miłości do radia, fascynacji "Listą", muzycznych sporach i świecie, w którym radio często było jednym z najważniejszych okien na rzeczywistość.

Agnieszka Szydłowska, Ewelina Kołaczek