Zgłaszali się znikąd w każdy wtorek. Dubois ujawnia kulisy afery w Szpitalu Południowym

Obrońca Dawida Kacprzyka mec. Jacek Dubois poinformował w "Bez Uników" o ustaleniach, przekazanych mu przez władze Szpitala Południowego. Jak zaznaczył, "w każdy wtorek dr Emil Jędrzejewski zgłaszał 3-4 osoby, które miały być operowane poza kolejką". Według prawnika prawdopodobnie byli to prywatni klienci lekarza.

Zgłaszali się znikąd w każdy wtorek. Dubois ujawnia kulisy afery w Szpitalu Południowym

Renata Grochal i Jacek Dubois

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Dr Emil Jędrzejewski stwierdził w mediach, że w Szpitalu Południowym dochodziło do zgonów pacjentów zawinionych przez lekarzy i fałszowania dokumentacji
  • W warszawskiej placówce miało dojść do konfliktu między lekarzami - Emilem Jędrzejewskim i Dawidem Kacprzykiem
  • Mec. Jacek Dubois podkreślił, że dr Jędrzejewski został zwolniony z pracy, po tym jak dr Kacprzyk zawiadomił władze szpitala o nieprawidłowościach dotyczących wykonywania zabiegów poza kolejnością 

OGLĄDAJ. Mec. Jacek Dubois gościem Renaty Grochal

Dr Kamil Jędrzejwski, były już szef chirurgii w warszawskim Szpitalu Południowym, stwierdził w mediach, że w placówce dochodziło do zgonów pacjentów, spowodowanych działaniem albo zaniechaniem działania lekarzy, a także do fałszowania dokumentacji. Jednak wezwany do prokuratury na przesłuchanie, nie odpowiedział na pytania śledczych. - Jeżeli dr Jędrzejewski mówił prawdę w programie, to powinien odpowiadać karnie za art. 231. Przepis ten mówi o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień. Jeżeli mówił nieprawdę, to będzie odpowiadał za zniesławienie, bo taki akt oskarżenia został przeciwko niemu wytoczony - powiedział w "Bez Uników" mec. Jacek Dubois.

Jak zaznaczył prawnik, dr Jędrzejewski wszedł w konflikt z dr Dawidem Kacprzykiem, który organizował pracę lekarzy. - Kacprzyk wpadł w konflikt z chirurgią. Bo jak się dzwoniło po chirurga w tym szpitalu, to nie odbierano telefonów. Lekarz wpadł na pomysł, żeby zrobić służbową komórkę do kontaktu z SOR-em. Nagle okazało się, że chirurdzy nie mogą się ukrywać przed pracą i świadczeniem pomocy na SOR, bo są w ciągłym kontakcie. To był pierwszy element konfliktu z dr Jędrzejewskim - powiedział mecenas.

Wskazał, że "przez długi czas był taki problem, że nie świadczono pomocy chirurgicznej, bo nie można się było dodzwonić do lekarzy". - Mamy udokumentowane przypadki, kiedy z uwagi na niechęć przyjęcia przez chirurga, ludzie musieli być transportowani do innych szpitali. Mam opisane trzy takie przypadki - podkreślił.

Konflikt między Jędrzejewskim a Kacprzykiem. "Przychodził na SOR z dziwną listą"

- Opowiem o prawdziwym przebiegu konfliktu. W każdy wtorek pan doktor Jędrzejewski przychodził na SOR z jakąś dziwną listą osób, które miały być operowane w trybie pozakolejkowym. Okazuje się, że pan dr Jędrzejewski miał własny salon VIP. W każdy wtorek przyprowadzał swoich prywatnych klientów, którzy mieli być operowani na SOR - zaznaczył gość Trójki. Jak podkreślił, "poza kolejką mieli być operowani ludzie, którzy zjawiali się absolutnie znikąd, prawdopodobnie prywatni klienci pana Jędrzejewskiego". - I to jest rzeczywistą podstawą tej afery. W każdy wtorek były zgłaszane 3-4 osoby - powiedział mec. Dubois.

Jak zaznaczył, takie informacje ma od władz szpitala. - Prawdopodobnie, jak podejrzewają moi informatorzy, były to osoby z prywatnej praktyki, a poprzez SOR, poprzez nagłe przypadki, można było dla nich zorganizować pomoc medyczną - podkreślił. Takim praktykom - według prawnika - przeciwstawił się Dawid Kacprzyk. - Stwierdził, że nie może tak być, że szef chirurgii robi sobie własny kanał. Mój klient chciał przestrzegać procedur i do tego nie dopuścić. Nagle stał się synonimem korupcji i błędów medycznych. A dziennikarzom śledczym polecam porozmawiać z sekretarkami dr. Jędrzejewskiego, bo to one robiły listę, że tak powiem, prywatnych pacjentów pana doktora, która była zgłaszana na SOR - powiedział. Wskazał również, że Dawid Kacprzyk zawiadomił władze szpitala o działaniach dr. Jędrzejewskiego, czego konsekwencją było zwolnienie tego ostatniego z pracy.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz