Anna Jadowska: "Dadzieja" to świat posklejany z różnych rzeczywistości

Reżyserka Anna Jadowska przyjechała na Malta Festival, aby być jedną z bohaterek pasma "Głosy Kobiet". Mówiła tam, podobnie jak w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7", o swoim debiucie literackim, wydanej niedawno książce o niezwykłym tytule "Dadzieja".

Anna Jadowska: "Dadzieja" to świat posklejany z różnych rzeczywistości

Anna Jadowska gościnią Michała Nogasia w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7"

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

Anna Jadowska zadebiutowała dramatem "Dotknij mnie" (2002), który został nagrodzony m.in. na 28. FPFF w Gdyni w Konkursie Kina Niezależnego. Również jej kolejny film, "Teraz ja" (2005) przyniósł jej nagrodę na 30. FPFF w Gdyni. Jej kolejnymi filmami były m.in. "Generał - zamach w Gibraltarze" (2009), "Z miłości" (2011), "Kobieta na dachu" (2022).


Nadzieja w beznadziejności

Chociaż Anna Jadowska stworzyła scenariusze do większości swoich filmów, książka pod niezwykłym tytułem "Dadzieja" jest debiutem literackim. - Najbardziej na nią czekałam ja sama, bo to było moje marzenie. I bardzo dużo czasu mi zajęło, żeby ją skończyć: dużo rzeczy zaczynam pisać albo myślałam, żeby napisać, ale nigdy mi się to nie udało. "Dadzieja" jest pierwszym czymś kompletnym, co zamknęłam, poprawiłam i oddałam do wydawnictwa - mówi autorka. - Słowo "dadzieja" wymyślił mój syn, Antek, kiedy był małym chłopcem. To jest nadzieja w beznadziejności, w beznadziejnej sytuacji, kiedy wszystko idzie fatalnie, źle. Kiedy widzimy, że to się na pewno nie uda i jeszcze gdzieś w głębi mam nadzieję, że wyjdziemy z tego obronną ręką, to jest wtedy taka dadzieja - tłumaczy genezę tytułu.

- I ma to swoje odniesienie w książce: jedna z bohaterek wymyśla słowa i stąd też wziął się tytuł zapożyczony od mojego syna - wskazuje.

Podskórne "Miasteczko Twin Peaks"

Jak stwierdził prowadzący audycję Michał Nogaś, "Dadzieja" jest książką, która w pewien sposób, chociaż nie całkowicie, odwołuje się w jej osobistych doświadczeń. I wymienia: Dolny Śląsk, mała wioska, mała społeczność, tajemniczy las, Polska końcówki PRL-u, dużo niepokoju ale i nostalgii, dwie dziewczynki-siostry, tajemnicza śmierć, podszepty, plotki… - To świat posklejany z różnych rzeczywistości. Oczywiście wychowałam się na Dolnym Śląsku, znam bardzo dobrze lata 80., natomiast moje rodzinne życie wyglądało zupełnie inaczej, niż życie tych dwóch sióstr. Ale to jest w pewien sposób poskładane z moich wewnętrznych stanów, przeżyć. Jest tam dużo mojej pamięci emocjonalnej, która mi się przy pisaniu tej książki uruchomiła - tłumaczy Trójkowa gościni. - Ale mam też poczucie, że jest tam dużo inspiracji nieliterackich, ale filmowych. Jako nastolatka obejrzałam "Miasteczko Twin Peaks". To było tak inne od wszystkiego, co pokazywała telewizja, co mogliśmy zobaczyć w kinie, że mam wrażenie, że głęboko weszło mi pod skórę. I ten świat jest też trochę moim światem. Ta rzeczywistość Twin Peaks trochę mnie formatowała, pobrzmiewa we mnie ta możliwość dwoistej interpretacji historii - opowiada.

- Natomiast pisząc zupełnie nie miałam tego świadomości. Dopiero potem, kiedy zaczęłam słuchać rozmów z Davidem Lynchem i jego współpracownikami, zrozumiałam skąd również ta książka się wzięła - dodaje.

Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ«.

 

Piotr Radecki