O alimentach. Rozmowa z Justyną Żukowską-Gołębiewską w Trójce
W audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek" przyjrzeliśmy się problemowi alimentacji w Polsce. Punktem wyjścia była głośna decyzja władz Argentyny, które zakazały wstępu na mecze mistrzostw świata ponad 13 tysiącom obywateli zalegających z alimentami. O tym, jak ten problem wygląda w Polsce, porozmawialiśmy z Justyną Żukowską-Gołębiewską ze Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych Dla Naszych Dzieci.
O alimentach w "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek"
Foto: PAP
Władze Argentyny zakazały wstępu na mecze mistrzostw świata ponad 13 tysiącom obywateli zalegających z alimentami. Dłużnicy trafili do specjalnego rejestru, do którego dostęp mają organizatorzy turnieju. Dzięki temu osoby uchylające się od płacenia alimentów mają być blokowane przy wejściu na stadiony zarówno w Argentynie, jak i w Ameryce Północnej. Jak rozwiązać problem alimentów? I jak skuteczniej ścigać dłużników? O tym w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek" opowiedziała Justyna Żukowska-Gołębiewska ze Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych Dla Naszych Dzieci.
"Sprawą niealimentacji nikt się w Polsce nie zajmuje"
- Mam wrażenie, że teraz sprawa niealimentacji jest taką sprawą, którą nikt już się nie zajmuje. Trochę jest tak, że Ministerstwo Sprawiedliwości próbuje w swoim pakiecie wprowadzić jakieś dodatkowe zmiany dotyczące alimentów natychmiastowych. I my rozumiemy ten kierunek zmian, bo sami postulowaliśmy o to wiele lat temu. Natomiast postulowaliśmy też o to, że same alimenty natychmiastowe nic nie zmienią w sytuacji egzekucji - mówi Justyna Żukowska-Gołębiewska.
Jak podkreśla przedstawicielka Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych, największy problem dotyczy osób, które unikają płacenia alimentów przez dłuższy czas. Nie chodzi więc przede wszystkim o chwilowe trudności finansowe, ale o długotrwałe uchylanie się od zobowiązań.
- Wiemy, że największy odsetek niealimentujących rodziców to nie są osoby niealimentujące przez chwilę czy na przykład z powodu chwilowego kryzysu (...). Największy odsetek niealimentowanych dzieci to odsetek niealimentowanych dzieci, gdzie okres niealimentacji wynosi trzy lata. Czyli wiemy, że nie mamy kłopotu z chwilowymi trudnościami rodziców, którzy wtedy absolutnie potrzebowaliby wsparcia i też rozwiązań prawnych, aby mogli wyjść z tej pętli zadłużenia. Aby nie pogłębiać kryzysu finansowego rodzica zobowiązanego do alimentacji - mówi Żukowska-Gołębiewska.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Alimenty - jak wpływają na rodziców, dzieci i całe rodziny?
- Jak ścigać osoby zalegające z płaceniem alimentów?
"Rodzice nie płacą"
Gościni audycji zwraca uwagę, że w Polsce rzadko mamy do czynienia z sytuacją, w której alimenty zostały zasądzone na zbyt wysokim poziomie. Jej zdaniem problem polega przede wszystkim na tym, że rodzice zobowiązani do alimentacji nie regulują nawet części należności.
- W Polsce nie mamy takiej sytuacji, aby te alimenty były zasądzone za wysoko. To jest naprawdę niewielki odsetek wszystkich spraw, gdzie można byłoby się zastanowić, czy te alimenty są zasądzone adekwatnie. Problem jest tego typu – i badałam ten problem niealimentacji w Polsce w 2018 roku – że rodzice zobowiązani do płacenia alimentów nie płacą nawet części tego zobowiązania. Bo jeżeli mamy taką sytuację, że te alimenty są za wysokie, to zawsze jest jakaś kwota bezsporna tych alimentów. I rodzice nie płacą nawet tej kwoty bezspornej - mówi gościni audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".
Mateusz Wysokiński