Dezinformacja medyczna, czyli dlaczego wierzymy w medyczne fake newsy
Fake newsy ze świata medycyny już dawno przestały być marginesem. Niestety ta forma dezinformacji może też wpłynąć na to, czy ponad opinią lekarza i zabiegiem nie postawimy "eksperta w kitlu z internetu". Co jednak sprawia, że tak łatwo wierzymy w medyczne fake newsy?
Anna Kowalczyk
Foto: Cezary Piwowarski/Polskie Radio
Punktem wyjścia do kolejnej audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek" był raport o dezinformacji medycznej w Polsce przygotowany przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Publikacja opisuje między innymi skalę zjawiska i zmiany w tematyce prezentowanych treści.
Posłuchaj audycji Trójki
- Co sprawia, że łatwo wierzymy w fake newsy medyczne?
- "News albo Fake News": Piotr Łodej o tym, jak walczyć z dezinformacją
Od ruchu antyszczepionkowego do lifestyle'u. Zmiana nurtu w dezinformacji medycznej
Wspomniane zmiany w tematyce treści to - jak wykazał raport - przesunięcie narracji z teorii antyszczepionkowych w stronę treści lifestylowych, żywienia, suplementacji i "naturalnego leczenia". Tym samym też podważania terapii opartych na dowodach naukowych.
- Wszyscy przyzwyczailiśmy się w miarę, że dezinformacja bazuje na tym, co nazywamy ruchem antyszczepionkowym. I to rzeczywiście temu jest największy fragment infosfery poświęcony. Ale coraz bardziej wyłaniają się treści dotyczące tak zwanego lifestyle; to 23 proc. tych treści w ogóle, które pojawiają się w obszarze dezinformacji. To te informacje, które mówią nam jak żyć lepiej, jak się odżywiać, czy głodówka jest dobra. (...) Ta dezinformacja medyczna, zdrowotna, rządzi się swoimi prawami. Jest podszyta lękiem, niepewnością i utratą bezpieczeństwa, zdrowia swojego i bliskich - opowiadają Monika Maziak i Wioletta Samborska z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Ekspertki dodają, że na tym też żerują osoby, które zarabiają na naszym zdrowiu. - Przede wszystkim podszywanie się pod eksperta, ekspertkę, zdjęcia w fartuchach i kitlach lekarskich, ze stetoskopem - to jest coś, co obserwujemy. Do tego teorie spiskowe, które mówią, że "tego lekarz ci nie powie". Takie działania powodują nawet przerwanie leczenia, terapii onkologicznej. Są na to badania, że na przykład w Japonii do prawie 1 proc. spadła wyszczepialność, bo ta dezinformacja tak głęboko weszła w ich system - zaznaczają lekarki.
Kamil Kucharski