Tonia Lechtman: biografia, która jest obrazem burzliwego XX wieku

Była komunistką, Żydówką, emigrantką, żoną i matką. Przeżyła niemal cały XX wiek, a jej losy prowadzą przez przedwojenną Polskę, Związek Radziecki, Francję i powojenną Europę. W "Brakującej połowie dziejów" Anna Kowalczyk z Anną Müller, autorką książki "Zwyczajne Życie", opowiadają historię Toni Lechtman.

Tonia Lechtman: biografia, która jest obrazem burzliwego XX wieku

Kadr z filmu "Tonia i jej dzieci" Marcela Łozińskiego o Toni Lechtman

Foto: kadr z filmu "Tonia i jej dzieci"

Tonia Lechtman jest zwykła i niezwykła w tym samym momencie, a w jej życiorysie przegląda się, odbija się cały XX wiek. Kim była? Polską Żydówką, komunistką, matką, wdową, babcią, przyjaciółką wielu, osobą bardzo dotkniętą przez historię. Na tą jej historię składają się najboleśniejsze, najokrutniejsze momenty tej jej historii XX wieku.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Tonia Lechtman urodziła się w Łodzi w 1918 roku. Jej rodzina wyjechała z Łodzi w 1935 roku do Palestyny. Ona sama już w 1937 roku wyjechała do Francji, gdzie była ochotczynią do 1942 roku, później uciekła do Szwajcarii. - Tam przeżyła wojnę, w tym momencie jakby rozpoznając swoją żydowskość - mówiła w "Brakującej Połowie Dziejów" Anna Müller.

Trudna sztuka znajdowania pozytywów w każdej sytuacji 

Po zakończeniu wojny zaczyna wyjeżdżać do Francji, gdzie odwiedza obozy uchodźcze, w których się znajdują Polacy, a później wraca do Polski, z której ostatecznie wyjeżdża do Izraela w roku 1971. - To jej życie jest takie bardzo burzliwe, ona się cały czas przemieszcza, ale przy tym wszystkim charakteryzuje się taką mentalną mobilnością, umiejętnością przystosowywania się, tłumaczenia sobie różnych trudnych sytuacji, znajdowania pozytywów, szukanie rozwiązań z równoczesnym, bardzo empatycznym stosunkiem do świata, który czasami zaskakuje, czasami wręcz denerwuje. Ona jest osobą, która jest uparta, walczy do końca i wierzy, że jej wizja świata jest w stanie się zrealizować, bo wierzy, że jest to ważne dla Polski, dla ludzkości i dla jej dzieci - opowiadała gościni audycji.

- No i to jest być może dla wielu czytelników czytelniczek ten najbardziej niepokojący element w tej biografii, że można być człowiekiem z gruntu prawym, idealistycznie, ale też trzeźwo widzącym świat i ludzi, a jednak dać się porwać idei, która na jej oczach wydawałoby się kompromitowała się wielokrotnie - zastanawiała się prowadząca audycję Anna Kowalczyk. - Ona bardzo mocno utożsamiała tą swoją wizję komunizmu z macierzyństwem. Ona była komunistką, ponieważ próbowała stworzyć lepszy świat dla swoich dzieci i jakby dzieci były częścią tej wizji i z tego powodu, ponieważ jej dzieci no bardzo często znajdowały się w bardzo trudnych warunkach, dużo czasu spędziły w domach dziecka, no te dzieci naprawdę miały bardzo trudne dzieciństwo, w związku z tym jest bardzo często oskarżana, zarzucane jest jej to, że nie była dobrą matką - wyjaśniała Anna Müller. 

Trudnej biografii Toni Lechtman i jej dzieciom Marcel Łoziński poświęcił film dokumentalny "Tonia i jej dzieci". 

Biografia, która jest dobiciem dramatycznego XX wieku 

Anna Müller podkreślała, że by zrozumieć w pełni wybory Toni, trzeba trochę takiej krytycznej empatii. - Zrozumieć warunki społeczno-historyczne, w których ona funkcjonowała i trudności, z jakimi ona się na co dzień zmagała. Ona była samotną matką wychowującą dzieci w warunkach wojny, okupacji, była uchodźczynią, była emigrantką, musiała zarobić na życie, musiała znaleźć miejsce zamieszkania, nauczyć się języka. Jej życie w pewnym sensie jest odzwierciedleniem wielu ludzi, których spotykamy na co dzień, którzy w tych bardzo burzliwym XXI wieku starają się odnaleźć dla siebie to swoje miejsce na ziemi - podsumowała Anna Müller.