DJ Shadow wraca do "Nobody Speak". Nowa wersja na urodziny utworu
Album "The Mountain Will Fall" DJ-a Shadowa kończy w tym roku 10 lat. Na tę okazję artysta przygotował nową wersję najpopularniejszego numeru z płyty. W jubileuszowej wersji swoje wersy do "Nobody Speak" dograli nowi wykonawcy.
DJ Shadow wrócił do jednego ze swoich przebojów
Foto: mat. prasowe/Universal Music Polska
Po premierze "Nobody Speak", wydanego po raz pierwszy w 2016 roku, numer trafił do szeregu reklam, filmów (na przykład "Deadpool 2") i seriali (np. "Sukcesja"). Doczekał się też prawdopodobni kultowego już teledysku autorstwa Sama Pillinga. Na okrągłą rocznicę DJ Shadow przygotował natomiast wersję, w której poza Run the Jewels pojawiły się nowe głosy.
Posłuchaj audycji Trójki
- Wszystkie oblicza rapu w audycji "Zbiórka z Podwórka"
- "Elementy": od alternatywy i post-punku, przez beat culture i hip-hop, po artystów nowej fali jazzu
"Nobody Speak" w nowej wersji na 10. urodziny piosenki
W 2016 roku w piosence DJ-a Shadowa zarapowali Killer Mike i El-P, czyli duet Run the Jewels. W nowej wersji, nazwanej po prostu "Nobody Speak Part 2", usłyszymy ich w formie sampla. Tym razem rapem w piosence zajęli się Denzel Curry i TiaCorine.
"To były pracowite tygodnie, a lato dopiero się zaczyna. (…) Mój szósty album studyjny, «The Mountain Will Fall», kończy w tym miesiącu 10 lat i nie ma lepszego sposobu na świętowanie niż prezentem: świetny update od Denzela i Tii do mojego największego singla" - napisał DJ Shadow na swojej stronie internetowej przy okazji premiery numeru.
Wydane w 2016 roku "Nobody Speak" było jedynym singlem promującym album DJ-a Shadowa, a także specjalnym wydawnictwem producenta oraz Run the Jewels na Record Store Day. Numer wydano nakładem Mass Appeal Records. Wykorzystano w nim sample z utworów "Ol' Man River" Cateriny Valente oraz "Top Billin'" grupy Audio Two. Dwa miesiące po premierze singla, 24 sierpnia 2016 r., ukazał się również teledysk do utworu.
Obraz w reżyserii Sama Pillinga przedstawia inscenizowane spotkanie polityków, które z rapowanej debaty przeradza się w pełnoprawną bojkę. DJ Shadow stwierdził później, że klip pierwotnie miał być "pozytywnym, chwalącym życie materiałem, ukazującym polityków w ich szczytowej formie podczas kampanii wyborczej. "Zamiast tego wyszło to" - stwierdził też DJ.
Kamil Kucharski