Ustawa w sprawie zarobków lekarzy. Dr Michał Sutkowski: ten projekt szokuje
Dr Michał Sutkowski skrytykował projekt ustawy umożliwiającej agencji rządowej sprawdzanie zarobków lekarzy w szpitalach. Jak zaznaczył w radiowej Trójce, pomysł rządu trochę go szokuje i jest kontrowersyjny, bo lekarze będą pierwszą grupą zawodową, której zarobki da się sprawdzić po numerze PESEL.
Monika Suszek, dr Michał Sutkowski i prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Media ujawniły roczne zarobki lekarza z Warszawy Dawida Kacprzyka
- Informacje te oburzyły opinię publiczną, bo młody lekarz zarobił ponad 1,6 mln zł w ciągu 12 miesięcy
- Tę sprawę w "Pulsie Trójki" komentowali dr Michał Sutkowski i prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka
OGLĄDAJ. Prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka i dr Michał Sutkowski gośćmi Moniki Suszek
O projekcie umożliwiającym sprawdzanie wynagrodzeń lekarzy poinformował premier Donald Tusk. To reakcja rządu na ujawnienie przez media sprawy zarobków jednego z lekarzy Dawida Kacprzyka, byłego już członka Koalicji Obywatelskiej.
Według "Gazety Wyborczej", w ubiegłym roku zarobił on ponad półtora miliona złotych. Pełni funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Południowego w Warszawie, choć - jak ustalił dziennik - nie ma wymaganej specjalizacji. Według "GW" pobierał on również wynagrodzenia z innych placówek medycznych.
Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr Michał Sutkowski zaznaczył w radiowej Trójce, że on sam zarabia "8-9 razy mniej" niż Dawid Kacprzyk, "o ile to wszystko jest prawdą". Jego zdaniem w opisywanym przez media przypadku niekoniecznie musiało dojść do złamania prawa.
- Wielu graczy rynku zdrowotnego powinno się zastanowić co się dzieje, dlaczego tak się dzieje i jak temu wszystkiemu zaradzić. To jest raczej anomalia, a nie normalność. Jednak o tyle jest to normalność, że wynika z pewnych sytuacji, takich jak wycena świadczeń czy różne rozwiązania dotyczące umów. Ale kwestia umów najmniej budzi kontrowersje. Ważniejsze są tu takie sprawy jak nadzór menedżera nad szpitalem, nadzór właściciela i sama jakość pracy lekarza oraz to, czy ta praca była faktycznie wykonywana - podkreślił dr Sutkowski.
Rząd skontroluje zarobki lekarzy? "Będziemy pierwszą grupą rozpoznawaną po peselu"
Skomentował również pomysł wprowadzenia rządowej ustawy, która pozwoli agencji rządowej na sprawdzanie zarobków lekarzy. - Trochę mnie ta propozycja ustawy rządowej szokuje. Będziemy pierwszą grupą zawodową, która będzie w ten sposób rozpoznawana po peselu. Będzie sprawdzane, kto ile pracuje. Jest to dosyć kontrowersyjne, żeby nie powiedzieć: bulwersujące - zaznaczył lekarz.
Podkreślił też, że według danych Naczelnej Izby Lekarskiej z lat 2020-2024 około 600 jego kolegów, "czyli 0,36 proc. lekarzy i lekarzy dentystów w Polsce", zarabia powyżej 100 tysięcy złotych miesięcznie.
Prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekspertka ds. ochrony zdrowia, z kolei stwierdziła, że jest przeciwniczką tego, aby w sprawie lekarza z Warszawy "wszystko sprowadzić tyko i wyłącznie do rozmowy o formie zatrudnienia", co według wielu komentatorów miało tu ogromne znaczenie.
- Osobiście znam wiele podmiotów leczniczych, w których 90 proc. lekarzy pracuje na kontrakcie. Najczęściej jest to ich jedyne, główne miejsce pracy - powiedziała ekspertka. W jej opinii bardzo ważne są w tym kontekście takie kwestie jak styl zarządzania oraz priorytety, jakie przyjmą w swojej działalności menedżer szpitala oraz menedżerowie w ramach struktur samorządowych.
- Jeżeli menedżer przyjmuje lekarza i płaci mu bardzo wysoką stawkę, która wynika z ceny rynkowej - a mówi się, że oferta pana doktora, złożona na koordynatora SOR-u była jedyną w konkursie i w sumie opiewała na stawkę zbliżoną do ceny rynkowej - to można powiedzieć, że to jest coś naturalnego, że to pewna wypadkowa okoliczności rynkowych czy systemowych - podkreśliła ekspertka.
- Ale to, że pracodawca godzi się, żeby wypłacać wynagrodzenie za pracę, która nie jest wykonywana - bo lekarz deklaruje tylko bycie w pracy, a w rzeczywistości jej nie wykonuje - to już jest dyskusja bardziej o tym jaki jest standard menedżerów polskich szpitali i jakie mechanizmy kontroli oraz nadzoru przyjmują właściciele, a na samym końcu sam system i regulator - podsumowała prof. Małgorzata Gałązka-Sobotka.
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Robert Bartosewicz