Konflikt wokół bohaterów UPA. "Rozmowa niemego z głuchym"
Ostra reakcja w Polsce na gloryfikację przez Wołodymyra Zełenskiego bohaterów UPA. Goście Pulsu Trójki - Aleksander Szewczenko i Mirosław Skórka, tłumaczyli, że Ukraina w warunkach wojny tworzy nową narrację historyczną.
Puls Trójki
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Szef polskiego MSZ wyraził nadzieję, że strona ukraińska "znajdzie jakiś sposób na skorygowanie tego błędu"
- Andrzej Duda, który uhonorował Zełenskiego, przyznał, że zachowanie prezydenta Ukrainy się zmieniło
- Ukraińska Powstańcza Armia uznawana jest w Polsce za formację zbrodniczą.
OGLĄDAJ. Aleksander Szewczenko i Mirosław Skórka gośćmi Moniki Suszek
Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" imienia "Bohaterów UPA". W odpowiedzi Karol Nawrocki zapowiedział odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, a Bartosz Cichocki - były ambasador Polski w Ukrainie - zwrócił przyznane mu w 2022 roku ukraińskie odznaczenie "za zasługi". Czy w tej zaogniającej się sytuacji jest jeszcze szansa na osiągnięcie porozumienia?
Aleksander Szewczenko, politolog i historyk, przyznał, że dyskusja na ten temat odbija się szerokim echem w Ukrainie i ma negatywny wpływ na stosunki polsko-ukraińskie. - To jak rozmowa niemego z głuchym - porównał. Ocenił, że strony tej dyskusji od wielu lat nie słyszą się nawzajem. Wskazał, że "recepta dialogu" między Polską a Ukrainą wymaga jakiejś zmiany. - Niiby znajdujemy jakieś formuły dialogu spokojniejszego, ale znowu dochodzi do wydarzenia, które wprowadza nas w kolejny konflikt - dodał. Zauważył, że nie zmieniła tego nawet sytuacja pełnoskalowej wojny. Jego zdaniem Zełenski nie wycofa się z tej decyzji, bo to na Ukrainie zostałoby odebrane jako słabość.
Obrażamy się na Ukrainę
Mirosław Skórka ze Związku Ukraińców w Polsce ocenił, że jeśli dojdzie do odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, to więcej nie pojawi się on w Polsce. - Tego rodzaju działanie będzie odebrane w sposób jednoznaczny, jako deklaracja, że jest to persona non grata - wyjaśnił. Dodał, że inną kwestią jest, czy był to gest zamierzony, czy nie, czy wpadka administracji. Tłumaczył, że obie strony postrzegają tę sytuację ze swojej perspektywy. - Czasami się obrażamy na Ukrainę, że Ukraina nie rozumie polskiej wrażliwości historycznej, ale dokładnie jest to samo w drugą stronę - poinformował. Doprecyzował, że dotyczy to zwłaszcza wrażliwości Ukrainy, która się kształtuje teraz, w sytuacji wojny. - Ukraina, zmagając się z rosyjską agresją w sposób niezwykle bolesny i trudny, też próbuje motywować swoich ludzi - dodał. Zaznaczył, że dla Ukraińców UPA nie kończy się na Wołyniu i z ich perspektywy są tam postacie, które można stawiać za przykład.
- Jednostka imienia "bohaterów UPA". Ołeh Biłecki: mamy inną perspektywę niż Polacy
- Zełenski uhonorował "bohaterów UPA". W Polsce polityczny spór. "Kto daje i odbiera"
- Jednostka "Bohaterów UPA". Sikorski do Zełenskiego: jestem rozczarowany
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Filip Ciszewski