"Kultura góralska to moje życie!" Krzysztof Trebunia-Tutka w Trójce

Gościem audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" był Krzysztof Trebunia-Tutka, góral, muzyk multi-instrumentalista, kochający tradycję, ale i odważnie eksperymentujący. - Czuję się góralem, czuję się Polakiem, czuję się Europejczykiem. W związku z tym jestem otwarty na dialog muzyczny, międzykulturowy, a równocześnie ta tradycja to jest moja baza - opowiadał w Trójce. 

"Kultura góralska to moje życie!" Krzysztof Trebunia-Tutka w Trójce

Krzysztof Trebunia-Tutka na festiwalu Nowa Tradycja Polskiego Radia

Foto: Cezary Piwowarski/Polskie Radio

Krzysztof Trebunia-Tutka to prawdziwy góral z prawdziwych gór. Muzyk multi-instrumentalista,
zakopiańczyk, kochający tradycje, no ale też bardzo mocno i odważnie eksperymentujący z
formami, które dają muzyce podhałańskiej nowe życie, no i nadają jeszcze więcej znaczeń. Poza tym, znakomity konferancjer, świetny mówca, aktor, pedagog, człowiek, który cudownie opowiada - przedstawiała gościa "Tu Myśliwiecka 3/5/7" prowadząca audycję Agnieszka Obszańska. 

Posłuchaj audycji w Trójce:

Jestem otwarty na międzykulturowy dialog muzyczny

- Czuję się góralem, czuję się Polakiem, czuję się Europejczykiem. W związku z tym jestem otwarty na dialog muzyczny, międzykulturowy, a równocześnie ta tradycja to jest moja baza, moje bogactwo - mówił Krzysztof Trebunia-Tutka. Podkreślał, że z to z tradycji czerpie jak ze źródła, które ciągle jest żywe. Ciągle gra muzykę góralską, choć nie zawsze tradycyjną.

Trebunia-Tutka jako muzyk i autor muzyki współpracuje z wieloma artystami, m.in. Twinkle Brothers, Ordo Sakhna, Włodzimierz Kiniorski, Michał Kulenty, Krzysztof Ścierański, Katarzyna Gaertner, Sławomir Wierzcholski, Wojciech Waglewski, Quintet Urmuli z Gruzji, Tymon Tymański. 

W wielu utworach słuchać muzykę góralską, ale jet ona przełamana innymi rytmami, na przykład reggae.

- Kultura góralska to moje życie - mówił gość audycji. Podkreślał, że ta kultura nie dlatego jest wielka, że jest góralska, ale dlatego, że jest ludzka. - W niej odbija się całe nasze życie i ta muzyka, śpiew, ale też wszystkie zachowania, ta obyczajowość, zwyczaje, obrzędy. - To towarzyszy nam od narodzin aż do śmierci i chyba takim najbardziej wzruszającym momentem jest, kiedy muzyka góralska jest grana na pogrzebie. - Wtedy te piękne dźwięki szlachetne wybrzmiewają najlepiej. No i dzisiaj każdy chce być taką muzyką odprowadzony w ostatnią drogę - opowiadał. 

Kultura góralska jest pełna afirmacji życia 

Trebunia -Tutka jednocześnie podkreślał, że kultura góralska jest też pełna życia i afirmacji życia. - Chodzi o to, żeby żyć, żeby być pełnym energii. Zawsze ceni się ludzi wysportowanych, takich, którzy potrafią i pracować, i się zabawić, i zaśpiewać, i skoczyć pod powałę - zauważył.

Znakiem rozpoznawczym muzyki Krzysztofa Trebuni-Tutki jest budowanie pomostów między tradycyjną muzyką góralską i tak, która z muzyką podhalańską się nie łączy. Jat to wszystko się zaczęło? - W 1991 roku poznaliśmy Włodzimierza Kleszcza, dziennikarza Polskiego Radia, który zaproponował nam takie
spotkanie. No i kiedy Jamajczycy przyjechali do nas pod Tatry, mieliśmy wielką tremę, bo to już
była wtedy wielka gwiazda muzyki świata, roots reggae prawdziwe jamajskie i my tutaj skromni
muzykanci, góralscy. Ale zdradzę od razu: naszym pomysłem, który się sprawdził, było pozostanie sobą. Granie tego, co umiemy najlepiej, co jest naszym wielopokoleniowym bogactwem, dorobkiem. Ale potem poszliśmy krok dalej, powstało kilka płyt i w 2005, 2006, 2007 roku powstały nowe utwory, które ukazały się na płycie "Pieśni Chwały" i to jeden z nich, "Mój Dom" - opowiadał gość Trójki.