96-letni Clint Eastwood przeszedł na emeryturę? To nie w jego stylu…

Clint Eastwood 31 maja skończył 96 lat. Jego syn, Kyle Eastwood, już jesienią zeszłego roku mówił, że ojciec jest już na emeryturze. I Hollywood na razie w to wierzy - choć słowo "emerytura" w kontekście tego artysty brzmi dość osobliwie.

96-letni Clint Eastwood przeszedł na emeryturę? To nie w jego stylu…

Clint Eastwood

Foto: shutterstock.com

Wielu spodziewało się, że "Przysięgły nr 2", który miał premierę w roku 2024, będzie jego łabędzią pieśnią. Na to wskazywał fakt, że nie pojawił się na premierze filmu. Rok później pojawiły się jednak informacje, że pracuje nad nowym projektem, ale na razie brak potwierdzenia tych informacji. Tylko cisza. To całkowicie w stylu Clinta Eastwooda - prawdziwego twardziela.


Kyle Eastwood: ojciec przeszedł na emeryturę

Informację o emeryturze Clinta Eastwooda przekazał jego najstarszy syn, Kyle. Ten jazzman, kontrabasista, kompozytor, który napisał muzykę do kilku filmów ojca, w tym do "Invictus - Niepokonany" (2009), "Gran Torino" (2008) i "Listów z Iwo Jimy" (2006), w listopadzie 2025 roku wystąpił ze swoim kwintetem jazzowym w Amiens. - Mam wiele dobrych wspomnień ze wspólnej pracy z nim. Teraz ma 95 lat i przeszedł na emeryturę. Miałem dużo szczęścia, że mogłem z nim pracować przy tylu filmach. To było dla mnie wspaniałe doświadczenie - powiedział ze sceny podczas koncertu poświęconego muzyce z filmów swojego ojca.

Wyreżyserował ponad 40 filmów, zdobył dwa Oscary

Jako aktor Clint Eastwood zaczynał w połowie lat 50., jako reżyser zadebiutował blisko 20 lat później, sensacyjnym filmem "Zagraj dla mnie Misty" (1971). Oscary za reżyserię zdobył dwukrotnie - za "Bez przebaczenia" (1992) oraz "Za wszelką cenę" (2004). Oba te filmy dostały też statuetki dla najlepszego filmu.

Ponad 70 lat pracy przed kamerą (blisko 75 tytułów) i ponad 50 za kamerą (ponad 40 tytułów), a w filmografii westerny, filmy wojenne, o boksie, sporcie, starości, winie i odkupieniu. Reżyserowane przez niego filmy charakteryzują niemal zawsze skromne budżety, precyzyjna robota, bywa, że udaje mu się wcześniej skończyć zdjęcia, co jest raczej ewenementem.


Na plotki o emeryturze odpowie kolejnym filmem?

Clint Eastwood ma 96 lat. Nie robi konferencji prasowych, nie udziela wywiadów, nie pojawia się na premierach. Ale też nigdy nie robił czegoś tylko dlatego, że tak wypadało, i że - co nie jest bez znaczenia - przez całą karierę sam był sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Już kilka razy ogłaszał, że kończy karierę filmową. I potem wracał.

Gabriel Basso, grający jedną z ról w "Przysięgłym nr 2", powiedział w rozmowie z "The Hollywood Reporter", że Eastwood to typ człowieka, który na plotki o emeryturze odpowie kolejnym filmem. - Znajdzie sposób, żeby pokazać wszystkim, na co go stać - mówił z nutą rozbawienia, ale i z szacunkiem.



Piotr Radecki