"Harry Angel" powraca! 40 lat później Zac Efron zastąpi Mickeya Rourke’a
Zac Efron zagra główną rolę i będzie jednym z producentów serialu "Harry Angel". Ten remake kultowego filmu Alana Parkera (1987) ma reżyserować Jonathan van Tulleken, twórca m.in. serialu "Shōgun". Za scenariusz odpowiada Zach Baylin, twórca m.in. serialu "Black Rabbit".
Zac Efron zagra główną rolę i będzie producentem wykonawczym serialu "Harry Angel"
Foto: PAP/Newscom
"Harry Angel" to bestsellerowa powieść Williama Hjortsberga z roku 1978. Jest koniec lat 50. Prywatny detektyw, tytułowy Harry Angel zostaje wynajęty przez niejakiego Louisa Cyphre’a. Jego zadaniem jest odnalezienie popularnego przed wojną piosenkarza - Johnny'ego Favorite’a, gdyż ten ma u Cyphre'a dług. Błaha z pozoru sprawa zaczyna przybierać nieoczekiwany obrót, kiedy Angel wkracza w świat nowojorskiej bohemy artystycznej powiązanej z kultem praktykującym czarną magię i obrządki voodoo.
Siły nadprzyrodzone tuszują zaginięcie kobiety?
Jak podaje Deadline, serial opowiada historię nowojorskiego paparazzi, Harry’ego Angela, który zarabia na życie odnajdując i fotografując ludzi, którzy nie chcą być odnalezieni. Zostaje on wynajęty przez tajemniczego mężczyznę do odnalezienia zaginionej kobiety. Jednak im głębiej próbuje ją odnaleźć, tym bardziej odnosi wrażenie, że grupa wpływowych ludzi, a być może również coś nadprzyrodzonego, tuszuje zaginięcie... Jak twierdzą twórcy serialu, ich celem jest zachować klimat noir-horror oryginału, a jednocześnie unowocześnić go i sprawić, aby dzięki temu temat stał się ciekawszy i bardziej atrakcyjny dla współczesnej publiczności.
Kultowy pierwowzór Alana Parkera
Pierwszy "Harry Angel" (1987), wyreżyserowany przez Alana Parkera, różni się od książkowego oryginału. Bohaterem jest prywatny detektyw Harry Angel (w tej roli Mickey Rourke), który zostaje wynajęty do rozwiązania sprawy tajemniczego zaginięcia znanego piosenkarza Johnny’ego Favorite’a. Śledztwo prowadzi go do Nowego Orleanu, gdzie zostaje wplątany w serię brutalnych morderstw… Film mimo gwiazdorskiej obsady - Mickey Rourke, Lisa Bonet i Robert De Niro w rolach głównych - spotkał się dalekim od entuzjazmu przyjęciem i mieszanymi recenzjami. Nie pomogła też drastyczna scena seksu, która sprawiła, że początkowo "Harry Angel" dostał kategorię wiekową X, którą później obniżono do kategorii R.
Jednak z biegiem lat, film zyskał status kultowego dzięki stylowi i mrocznemu klimatowi. I prawdopodobnie to właśnie sprawiło, że znalazł się na celowniku HBO i A24. Premiera serialu planowana jest w przyszłym roku.
Piotr Radecki