60, 65 czy 67 lat? Porozmawiajmy o wieku przejścia na emeryturę

Temat wieku emerytalnego wraca w Polsce w różnych momentach i wariantach. Pochyliliśmy się nad nim również w radiowej Trójce. O to, czy nie należałoby w Polsce zrównać wieku przejścia na emeryturę kobiet i mężczyzn audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".

60, 65 czy 67 lat? Porozmawiajmy o wieku przejścia na emeryturę

Czy wiek emerytalny w Polsce powinien zostać zrównany?

Foto: Bartlomiej Magierowski/East News

Przypomnijmy, że według obowiązujących obecnie przepisów kobiety w Polsce nabywają świadczenia emerytalne po 60., a mężczyźni po 65. roku życia. Przeprowadzony ostatnio sondaż IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wskazuje natomiast, że 53,8 proc. badanych chce jakiejś formy zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Zaznaczmy, że respondenci najczęściej opowiadają się za zrównaniem wieku emerytalnego w dół. Czy powinno to nastąpić? o tym rozmawialiśmy w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek". Na ten temat Krzysztof Łoniewski rozmawiał ponadto z dr. Oskarem Sobolewskim – ekspertem rynku pracy i systemu emerytalnego.

Posłuchaj audycji Trójki

Zrównać? W górę czy w dół? Porozmawiajmy o wieku emerytalnym

Zdaniem gościa Trójki wiek przejścia na emeryturę powinien być zrównany, jednak to kobiety miałyby pracować pięć lat więcej. - Opowiadam się za tym, by wyrównywać do 65. roku życia. Warto przypomnieć, że ten wiek 60 lat jest najniższy, jeśli chodzi o Unię Europejską. (...) Też to, że mamy zróznicowany w ogóle wiek emerytalny, to rzadkość; większość krajów europejskich już to ma albo dąży do tego, aby ten wiek emerytalny był wyrównany i raczej wyższy niż niższy - zwraca uwagę ekspert.

Jednocześnie rozmówca Krzysztofa Łoniewskiego przypomina, że niższy wiek emerytalny przekłada się na niższe świadczenia. - Konstrukcja systemu emerytalnego jest taka, że ten kapitał, który mamy zgromadzony podczas naszej całej aktywności zawodowej jest dzielony przez średnią trwania życia. W dużym uproszczeniu jest tak, że wszystkie te środki są dzielone przez odpowiednią liczbę miesięcy; proporcjonalnie do tego, ile jeszcze średnio przeżyjemy. Te tablice są co roku ogłaszane i one są podstawą do wyliczenia emerytury. Im wcześniej przejdziemy na emeryturę, tym te świadczenia są niższe - wskazuje Oskar Sobolewski.

- Z jednej strony przez te kolejne pięć lat możemy dodatkowo zarabiać, czyli te składki trafią na nasze konto w ZUS. Z drugiej strony te środki są waloryzowane, z trzeciej ta liczba miesięcy jest niższa, co daje nam wyższe świadczenie. To zróżnicowanie wieku emerytalnego powoduje, że kobiety są bardziej pokrzywdzone - wymienia gość Trójki.

Kamil Kucharski