"Cały ten album to podnoszenie poprzeczki". Jagger o nowej płycie Stonesów

The Rolling Stones już w lipcu wydadzą 25. płytę w swojej dyskografii. W rozmowie z Conanem O'Brienem wokalista legend rocka, Mick Jagger, zdradził szczegóły nagrywania albumu "Foreign Tongues". Wyjawił również, jak doszło do tego, że na płycie pojawili się muzyczni giganci - Robert Smith z The Cure oraz sir Paul McCartney.

"Cały ten album to podnoszenie poprzeczki". Jagger o nowej płycie Stonesów

Mick Jagger o nowej płycie The Rolling Stones.

Foto: AA/ABACA/Abaca/East News

The Rolling Stones ponownie skupili na sobie uwagę muzycznego świata. Brytyjskie legendy zapowiedziały premierę albumu "Foreign Tongues", który ukaże się w lipcu 2026 roku. Na płycie pojawią się gościnnie m.in. Paul McCartney i Robert Smith z The Cure, a Mick Jagger opowiedział, jak doszło do tych współprac.

The Rolling Stones z nową płytą. "Cały ten album to podnoszenie poprzeczki"

Jagger podkreśla, że choć na albumie nie zabraknie rockowych utworów, całość będzie znacznie bardziej różnorodna stylistycznie.

- Uwielbiam wyzwania. Tym jest cały ten album – wyzwaniem podnoszenia poprzeczki. Zawsze byliśmy ambitni. To właśnie mnie w tym albumie interesuje. Mówią: "Nie macie nic do udowodnienia", ale Stonesi to zespół rockowy, który potrafi też grać ballady, country i muzykę taneczną – poruszamy się po całej gamie stylów. Nie ograniczamy się do jednego konkretnego gatunku; przez lata kochaliśmy różne rodzaje muzyki. Dlatego wyrażamy to w sposobie, w jaki nagrywamy i jakie piosenki piszemy – mówił Jagger w rozmowie z Conanem O'Brienem.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Robert Smith i Paul McCartney wystąpili na płycie. Jak do tego doszło?

Sporo emocji wzbudził udział Paula McCartneya i Roberta Smitha w nagraniach. Jak zdradził Jagger, były Beatles pojawił się w projekcie właściwie naturalnie, ponieważ pracował w tym samym studiu i chciał dołączyć do sesji. Znacznie bardziej spontanicznie przebiegało pierwsze spotkanie z liderem The Cure.

- Stał tam, odwrócony do mnie plecami, w długiej sukni, a kiedy się odwrócił, był cały umazany szminką. Powiedziałem, że nigdy wcześniej go nie spotkałem: "Jesteś Robertem Smithem z The Cure". A on na to: "Tak, nigdy się nie spotkaliśmy". A ja na to: "Skoro już tu jesteś, lepiej idź i coś zrób". Tak czasami działają współprace - opowiedział Mick Jagger.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński